SCWEW: konsultacje doradcze. Seria 20 spotkań, z której da się zrobić cały cykl artykułów „od A do Z”

Termin: 19 stycznia-19 lutego 2026 r.

Forma: online

Kontekst: działania upowszechniające IV edycję konkursu grantowego SCWEW w Regionie II, obejmującym województwa lubuskie, łódzkie, świętokrzyskie i wielkopolskie.

 

Wprowadzenie

W ramach działań upowszechniających IV edycję konkursu grantowego dotyczącego Specjalistycznych Centrów Wspierających Edukację Włączającą, Ośrodek Rozwoju Edukacji zaplanował dla Regionu II nie tylko konferencję i spotkania informacyjno-konsultacyjne, ale także 20 konsultacji o charakterze doradczym realizowanych od 19 stycznia do 19 lutego 2026 r.. Wszystkie wydarzenia w tym cyklu odbywały się online.

To ważne, bo nie mówimy tu o jednym webinarze, po którym wszyscy rozchodzą się z prezentacją i pustym poczuciem dobrze spełnionego obowiązku. Układ działań był bardziej sensowny: najpierw konferencja regionalna, potem spotkania informacyjno-konsultacyjne, a następnie dłuższy blok konsultacji doradczych. Sam harmonogram pokazuje więc, że chodziło o proces przygotowania do roli SCWEW, a nie o jednorazową akcję promocyjną.

 

O jakich konsultacjach mowa

Z oficjalnego harmonogramu ORE wynika, że w Regionie II zaplanowano:

  • konferencję regionalną 13 stycznia 2026 r.,
  • spotkania informacyjno-konsultacyjne 14, 15 i 16 stycznia 2026 r.,
  • oraz 20 konsultacji doradczych od 19 stycznia do 19 lutego 2026 r.

Adresatami całego cyklu były przede wszystkim osoby i instytucje związane z systemem oświaty, w szczególności organy prowadzące, dyrektorzy, nauczyciele, specjaliści z przedszkoli, szkół i placówek specjalnych przygotowujących się do pełnienia funkcji SCWEW, a także przedstawiciele szkół ogólnodostępnych, które mają później korzystać z ich wsparcia. ORE podkreślało też udział poradni psychologiczno-pedagogicznych, bibliotek pedagogicznych, placówek doskonalenia nauczycieli i innych instytucji działających na rzecz dziecka i rodziny.

 

Seria, z której naprawdę można zrobić cykl „od A do Z”

Najciekawsze jest to, że konsultacje nie wyglądały na przypadkowy zestaw terminów. Z dostępnych materiałów wynika, że były budowane wokół powtarzalnych tematów, co od razu daje logiczną strukturę pod serię artykułów albo poradników. W wynikach wyszukiwania materiałów informacyjnych dla tego cyklu pojawiają się m.in. takie tematy jak „Funkcjonowanie SCWEW”, „Wniosek konkursowy krok po kroku” oraz „Diagnoza i współpraca lokalna”.

To właśnie dlatego ten materiał dobrze nadaje się na cykl „od A do Z”. Mamy tu trzy naturalne warstwy: najpierw zrozumienie, czym SCWEW ma być i jak ma działać, potem pytanie, jak przygotować aplikację i wejść w konkurs, a na końcu kwestia diagnozy potrzeb i współpracy z lokalnym środowiskiem. Innymi słowy: od idei, przez organizację, aż po wdrożenie.

 

Temat pierwszy: funkcjonowanie SCWEW

Jednym z potwierdzonych tematów konsultacji było „Funkcjonowanie SCWEW”. Samo to sformułowanie sugeruje skupienie się na praktycznym modelu działania centrum: jego organizacji, ofercie, zasadach współpracy i miejscu w lokalnym systemie wsparcia. To ważny wątek, bo wiele instytucjonalnych projektów brzmi dobrze tylko do momentu, kiedy ktoś zapyta, kto właściwie co robi, dla kogo, na jakich zasadach i z jakimi zasobami.

Dla czytelnika albo potencjalnego grantobiorcy taki temat jest właściwie punktem wyjścia do wszystkiego. Bez zrozumienia funkcjonowania SCWEW trudno sensownie rozmawiać o partnerstwach, wsparciu szkół ogólnodostępnych czy planowaniu działań specjalistycznych. To byłby więc bardzo dobry pierwszy tekst w serii.

 

Temat drugi: wniosek konkursowy krok po kroku

Drugim potwierdzonym obszarem konsultacji był temat „Wniosek konkursowy krok po kroku”. W materiałach widocznych w wynikach wyszukiwania pojawiają się też konkretne terminy takich spotkań, co pokazuje, że nie był to jednorazowy blok, lecz powracający element cyklu.

To szczególnie ważne, bo nawet najlepsza idea edukacji włączającej rozbija się często o etap aplikacyjny. A ten bywa dla ludzi bardziej stresujący niż same założenia merytoryczne. Konsultacje poświęcone wnioskowi oznaczają więc próbę przełożenia ogólnych założeń projektu na język konkretnych decyzji, formularzy i wymagań konkursowych. Z tego spokojnie można zrobić osobny artykuł praktyczny: nie o idei SCWEW, tylko o tym, jak przejść od pomysłu do poprawnie przygotowanej aplikacji.

 

Temat trzeci: diagnoza i współpraca lokalna

Trzecim potwierdzonym tropem tematycznym jest „Diagnoza i współpraca lokalna”. Ten wątek bardzo dobrze pasuje do samej logiki projektu SCWEW, który według ORE ma budować skoordynowany system pomocy specjalistycznej dla szkół i przedszkoli ogólnodostępnych.

To temat szczególnie wartościowy, bo pokazuje, że SCWEW nie ma być samotną wyspą ekspercką. Skoro w konsultacjach pojawia się diagnoza i współpraca lokalna, to znaczy, że projekt jest osadzany w realnym środowisku: w potrzebach szkół, zasobach instytucji i relacjach między partnerami. A właśnie tu najczęściej rozstrzyga się, czy system wsparcia będzie działał naprawdę, czy tylko dobrze wyglądał w opisie projektu.

 

Dlaczego ten cykl jest ciekawy

Największa wartość tych konsultacji polega na tym, że nie ograniczają się do jednego poziomu rozmowy. Z jednej strony mamy wizję i model działania SCWEW, z drugiej stronę konkursową i formalną, a z trzeciej diagnozę potrzeb oraz współpracę lokalną. To razem tworzy pełny ciąg: po co powstaje SCWEW, jak ma działać, jak je zaplanować i jak osadzić je w rzeczywistości szkoły oraz środowiska.

 

Co z tego wynika

Najuczciwiej można powiedzieć tak: konsultacje doradcze SCWEW z okresu 19.01-19.02.2026 nie były dodatkiem do konferencji, tylko ważnym elementem całego cyklu upowszechniającego IV edycję konkursu grantowego. Oficjalny harmonogram ORE potwierdza 20 spotkań online w Regionie II, a dostępne materiały wskazują przynajmniej trzy wyraźne osie tematyczne: funkcjonowanie SCWEW, wniosek konkursowy krok po kroku oraz diagnoza i współpraca lokalna.

 

Źródła

  • ORE, harmonogram działań upowszechniających IV edycję konkursu grantowego SCWEW
    • ORE, informacja o konferencjach regionalnych SCWEW
  • ORE, informacja o IV edycji konkursu grantowego SCWEW
    • Materiały informacyjne indeksowane przez wyszukiwarkę, wskazujące tematy konsultacji: „Funkcjonowanie SCWEW”, „Wniosek konkursowy krok po kroku”, „Diagnoza i współpraca lokalna”

VisionServe Alliance: webinar o grantach na technologię. Co finansować i jak oceniać efekt w edukacji oraz pracy

Data wydarzenia: 18 lutego 2026 r.

Godzina: 1:00 pm

Forma: webinar online

Organizator: VisionServe Alliance we współpracy z Inspiration Foundation.

 

Wprowadzenie

18 lutego 2026 r. odbył się webinar „Inspiration Foundation Assistive Technology Grant Webinar” organizowany przez VisionServe Alliance z udziałem przedstawicieli Inspiration Foundation. Z oficjalnego opisu wynika, że spotkanie miało przeprowadzić uczestników przez proces aplikacji do programu grantowego na 2026 rok, omówić kryteria, sposób składania wniosku oraz obowiązki sprawozdawcze po otrzymaniu wsparcia.

 

O jakim webinarze mowa

Na stronie wydarzeń VisionServe Alliance webinar widnieje jako spotkanie poświęcone 2026 Technology Grant opportunity dla członków VSA. Oficjalny opis zapowiadał omówienie trzech rzeczy: kryteriów programu, procedury składania wniosku oraz grant reporting responsibilities, czyli obowiązków związanych z raportowaniem po otrzymaniu środków. Na końcu przewidziano też czas na pytania doprecyzowujące.

Strona programu grantowego doprecyzowuje, że okno naboru wniosków trwało od 2 lutego do 3 kwietnia 2026 r. i że webinar z 18 lutego miał służyć właśnie przygotowaniu potencjalnych wnioskodawców do tej ścieżki. VisionServe Alliance wskazywał też, że wcześniejsi laureaci mogą ponownie ubiegać się o wsparcie, ale muszą przedstawić zaktualizowany Impact Report.

 

O jakich grantach była mowa

W oficjalnych materiałach VisionServe Alliance chodzi o Assistive Technology Grant finansowany przez Inspiration Foundation dla organizacji członkowskich VSA. Strona programu nie rozwija pełnej listy kategorii zakupowych w samym krótkim opisie webinaru, ale materiały archiwalne VisionServe pokazują, że wcześniejsze edycje finansowały m.in. brajlowskie monitory, drukarki brajlowskie, laptopy, telefony do treningu, AirPods oraz inne urządzenia używane w klasach technologicznych i szkoleniach zdalnych.

To już daje dość jasny obraz, co tego typu grant ma sens finansować: nie gadżety dla samego efektu, tylko narzędzia, które da się włączyć w szkolenie, rehabilitację, edukację technologiczną albo przygotowanie do pracy. W szczególności archiwalny opis VSA mówi wprost, że granty pomagały organizacjom utrzymać technology classrooms i remote training sessions na aktualnym poziomie.

 

Co warto finansować

Patrząc na oficjalne przykłady z wcześniejszych edycji, sensowne finansowanie w takim modelu zwykle obejmuje cztery grupy rzeczy.

Pierwsza to sprzęt do nauki i treningu, czyli laptopy, telefony, urządzenia audio, brajlowskie wyświetlacze i drukarki. VisionServe Alliance pokazał, że właśnie takie zakupy były wcześniej finansowane.

Druga to technologia do zdalnego prowadzenia zajęć i konsultacji, bo wcześniejsze granty wspierały także remote training sessions. To ważne zwłaszcza tam, gdzie odbiorcy mieszkają daleko od ośrodków lub mają ograniczoną mobilność.

Trzecia to narzędzia zwiększające szanse edukacyjne i zawodowe. Jeden z materiałów powiązanych z webinarem wskazuje, że grant ma wspierać technologie używane w szkoleniach, które enhance employment opportunities of students who are blind, low vision or deaf-blind. To nie jest główne źródło programu, więc traktuję to jako wskazówkę uzupełniającą, ale dobrze współgra z wcześniejszymi przykładami zakupów.

Czwarta to rozwiązania, które mają sens w istniejącym modelu pracy organizacji. Sam webinar był przecież o aplikacji, kryteriach i raporcie z wpływu, więc logiczny wniosek jest prosty: finansować warto to, co da się później obronić jako część realnego programu wsparcia, a nie jednorazowy zakup bez dalszego planu. Ten ostatni wniosek wynika z konstrukcji wymagań grantowych i obowiązku raportowania.

 

Jak oceniać efekt

Tu robi się naprawdę ciekawie. Oficjalne materiały programu podkreślają znaczenie grant reporting responsibilities oraz Impact Report, czyli raportowania wpływu. To oznacza, że sam zakup technologii nie jest końcem historii. Organizacja ma potem pokazać, co z tego wynikło.

W praktyce, jeśli myśleć o tym sensownie, efekt warto oceniać co najmniej w trzech obszarach.

W edukacji można patrzeć na to, czy technologia:

  • zwiększyła liczbę osób objętych szkoleniem,
  • skróciła czas potrzebny do opanowania konkretnych umiejętności,
  • poprawiła samodzielność w korzystaniu z komputera, telefonu, brajla albo platform zdalnych.

 

W obszarze pracy sensowne wskaźniki to na przykład:

  • większa gotowość do wykonywania zadań cyfrowych,
  • lepsze przygotowanie do pracy zdalnej,
  • wzrost umiejętności używania narzędzi niezbędnych w zatrudnieniu,
  • przejście od treningu do realnego udziału w edukacji zawodowej albo aktywizacji.

A na poziomie organizacji można mierzyć:

  • częstotliwość wykorzystania zakupionych urządzeń,
  • liczbę uczestników korzystających z nowego sprzętu,
  • trwałość wdrożenia, czyli czy technologia naprawdę weszła do programu działań.

Tych konkretnych wskaźników VisionServe Alliance nie rozpisuje na stronie webinaru wprost, więc to jest moja praktyczna interpretacja tego, co wynika z wymogu raportowania wpływu oraz z wcześniejszych przykładów finansowania klas technologicznych i zdalnych sesji treningowych. Sama potrzeba raportowania wpływu jest jednak potwierdzona oficjalnie.

 

Edukacja i praca jako dwa główne kierunki

Najbardziej wartościowe w tym webinarze jest to, że temat grantów na technologię nie został sprowadzony do prostego pytania „co kupić”. Z wcześniejszych przykładów VSA wynika, że chodzi raczej o wzmacnianie infrastruktury uczenia się i praktycznych umiejętności, które później mogą przełożyć się na codzienne funkcjonowanie, naukę albo zatrudnienie.

To ma sens szczególnie w środowisku rehabilitacji wzroku i technologii asystującej. Sama technologia nie daje jeszcze efektu, jeśli nie jest osadzona w treningu, programie wsparcia i sensownym modelu użycia. Dlatego webinar o grantach jest cenny nie tylko dla fundraiserów, ale też dla osób odpowiedzialnych za usługi, edukację technologiczną i aktywizację zawodową.

 

Podsumowanie

Webinar VisionServe Alliance / Inspiration Foundation Assistive Technology Grant Webinar z 18 lutego 2026 r. dotyczył praktycznej strony programu grantowego: kryteriów, procesu aplikacji i obowiązków raportowych. W połączeniu z wcześniejszymi przykładami finansowanych zakupów widać, że chodzi o wspieranie technologii, które da się wykorzystać w szkoleniach, klasach technologicznych, zdalnym treningu oraz szerzej w przygotowaniu do edukacji i pracy.

Najciekawsze jest tu to, że punkt ciężkości nie leży na samym zakupie sprzętu, tylko na pytaniu, czy technologia naprawdę poprawia rezultat. A to jest dokładnie ten rodzaj myślenia, którego w świecie grantów bywa za mało, bo dużo łatwiej sfotografować nowy sprzęt niż uczciwie opisać, co zmienił.

 

Źródła

  • VisionServe Alliance, Inspiration Foundation Assistive Technology Grant Webinar
  • VisionServe Alliance, Inspiration Foundation Assistive Technology Grant
                                                  • VisionServe Alliance, archiwalna informacja o wcześniejszych grantach AT
  • Materiał wideo powiązany z webinarem grantowym

Konferencja ZUS „Dostępność dziś i jutro”. Gdy duża instytucja publiczna traktuje dostępność jak strategię, a nie dodatek

Data wydarzenia: 11 lutego 2026 r.

Miejsce: Centrala Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, ul. Szamocka 3/5, Warszawa

Forma udziału: stacjonarnie lub online

 

Wprowadzenie

11 lutego 2026 roku w centrali ZUS w Warszawie odbyła się konferencja „Dostępność dziś i jutro”, organizowana przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych we współpracy z Ministerstwem Funduszy i Polityki Regionalnej. Wydarzenie miało charakter otwarty dla uczestników stacjonarnych i zdalnych, a zapisy prowadzono mailowo przez ZUS.

To, co wyróżnia tę konferencję, to nie tylko sam temat, ale sposób jego ujęcia. Z oficjalnego opisu i programu wynika, że dostępność nie została tu pokazana jako wąski problem techniczny ani wyłącznie jako obowiązek wobec osób z niepełnosprawnościami. ZUS przedstawił ją jako część szerszego myślenia o usługach publicznych, państwie bez barier, cyfrowej Polsce i efektywnym wdrażaniu zmian.

 

Rzadki przypadek: dostępność jako fundament, a nie dopisek

Najmocniejszy sygnał płynie z samej konstrukcji programu. Pierwszy panel nosił tytuł „Dostępność jako fundament nowoczesnego państwa”, drugi: „Okiem eksperta i użytkownika – jak budować cyfrową Polskę bez barier?”, a trzeci: „Dostępność jako inwestycja: od dotacji po efektywne wdrożenie”. Już same te nazwy pokazują, że organizatorzy nie ustawili dostępności na marginesie, lecz potraktowali ją jako temat systemowy, związany z polityką publiczną, cyfryzacją i praktyką instytucjonalną.

To właśnie czyni tę konferencję ciekawą. W polskiej debacie publicznej dostępność bywa nadal przedstawiana jako koszt, wymóg formalny albo obowiązek „do odhaczenia”. Tymczasem program konferencji ZUS sugeruje inne podejście: dostępność jako narzędzie nowoczesnego państwa, warunek sensownej cyfryzacji i obszar, w który warto inwestować świadomie. To nie jest dopowiedzenie z zewnątrz, tylko wniosek, który wynika wprost z oficjalnie zapowiedzianych paneli.

 

O czym konkretnie rozmawiano

Program konferencji przewidywał obrady w godzinach 10:00-14:00 i obejmował trzy główne panele dyskusyjne. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele instytucji publicznych, ekspertów i organizacji związanych z dostępnością oraz cyfryzacją. Na liście prelegentów znaleźli się m.in. reprezentanci Rzecznika Finansowego, Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej, PFRON, Ministerstwa Cyfryzacji, Fundacji Widzialni, Altix, PARP, BGK, Urzędu m.st. Warszawy oraz firmy Certes. Konferencję prowadził dr Krzysztof Czechowski, pełnomocnik ZUS ds. dostępności.

Taki dobór uczestników nie wygląda jak przypadkowy zestaw nazwisk do odczytania z kartki. Widać raczej próbę połączenia kilku perspektyw naraz: administracji centralnej, funduszy publicznych, cyfryzacji, wdrożeń praktycznych, użytkowników i ekspertów od dostępności. To ważne, bo dostępność w dużej instytucji nie działa, jeśli mówi o niej tylko jedna grupa, a reszta udaje, że problem nie istnieje.

 

Dostępność usług publicznych jako główny temat

Na stronie wydarzenia ZUS określił obszar merytoryczny konferencji jako „usługi publiczne dla osób z niepełnosprawnościami”. W opisie podkreślono też zachętę do rozmowy o tym, jak ułatwiać korzystanie z usług publicznych w Polsce osobom ze szczególnymi potrzebami oraz jak wspólnie tworzyć przestrzeń bez barier.

To ważne sformułowanie, bo przesuwa akcent z samej niepełnosprawności na jakość działania państwa i instytucji. Z takiej perspektywy dostępność nie jest wyłącznie wsparciem dla wybranej grupy, ale jednym z warunków tego, czy usługa publiczna w ogóle działa sensownie. Jeżeli obywatel nie może z niej skorzystać, bo system, budynek, dokument albo interfejs są niedostępne, to problem nie leży po stronie obywatela, tylko po stronie źle zaprojektowanej usługi. Tego typu myślenie dobrze współgra z oficjalnym opisem konferencji i jej agendą.

 

Nie tylko rozmowa, ale też praktyka organizacyjna

Sama organizacja konferencji również zasługuje na uwagę. W komunikacie ZUS wyraźnie wskazano, że uczestnicy mogli zgłosić potrzebę konkretnych udogodnień, takich jak tłumacz PJM, pętla indukcyjna, materiały w powiększonym druku, materiały w alfabecie Braille’a, pomoc asystenta, miejsce dla psa przewodnika czy miejsce parkingowe dla osób z niepełnosprawnością.

To może brzmieć jak detal, ale w praktyce mówi sporo o podejściu organizatorów. Dużo łatwiej jest zrobić konferencję o dostępności niż konferencję dostępną. Tutaj przynajmniej na poziomie oficjalnej organizacji widać, że ZUS przewidział konkretne potrzeby uczestników i nie zostawił ich w sferze domysłów. A to już więcej niż symboliczna deklaracja, którą tak często serwują różne instytucje, kiedy chcą wypaść nowocześnie bez większego wysiłku.

 

Wydarzenie osadzone w szerszym cyklu

Według komunikatu PFRON była to XVI edycja regionalnej konferencji z cyklu „Dostępność dziś i jutro”. Fundusz podkreślał, że wydarzenie służy wymianie wiedzy i doświadczeń między instytucjami publicznymi oraz podmiotami zaangażowanymi w realizację polityk publicznych w obszarze dostępności.

To oznacza, że nie mamy do czynienia z jednorazową akcją wizerunkową, ale z elementem szerszego procesu. Sam fakt istnienia cyklu nie gwarantuje jeszcze jakości, jasne. Jednak pokazuje, że temat dostępności jest przez organizatorów traktowany jako pole stałej pracy, a nie jednorazowy temat na konferencyjny baner.

 

Dlaczego ta konferencja jest ważna

Najciekawsze w tym wydarzeniu jest to, że duża instytucja publiczna mówi o dostępności językiem strategii, inwestycji i jakości państwa. Nie chodzi wyłącznie o usuwanie pojedynczych barier, ale o pytanie, jak projektować systemy publiczne tak, by były dostępne od początku. Taki kierunek wybrzmiewa zarówno w tytułach paneli, jak i w doborze partnerów oraz ekspertów.

W programie i materiałach wokół konferencji pojawiają się jednocześnie: administracja publiczna, cyfryzacja, finansowanie wdrożeń, perspektywa użytkownika oraz konkretne udogodnienia organizacyjne. To daje obraz dostępności rozumianej szerzej niż tylko jako architektoniczne dostosowanie budynku. Mowa tu raczej o modelu, w którym dostępność dotyczy usług, technologii, komunikacji, finansowania i sposobu działania instytucji.

 

Co z tego wynika dla Polski

Konferencja ZUS „Dostępność dziś i jutro” pokazuje, że temat dostępności może być prowadzony przez dużą instytucję publiczną w sposób wykraczający poza obowiązkowy język zgodności z przepisami. Z oficjalnych materiałów wynika, że organizatorzy chcieli rozmawiać o dostępności jako o fundamencie nowoczesnego państwa, warunku cyfrowych usług bez barier i obszarze inwestycji, który wymaga sensownego wdrażania.

I właśnie to czyni ten case ciekawym. Nie dlatego, że nagle odkryto dostępność, bo świat istnieje dłużej niż harmonogram konferencji. Tylko dlatego, że w tym przypadku duża instytucja państwowa publicznie ustawiła ją w centrum rozmowy o jakości usług i nowoczesności państwa. A tego wciąż nie widać w Polsce tak często, jak powinno.

 

Źródła

  • ZUS, strona wydarzenia „Konferencja ‘Dostępność dziś i jutro’”
  • Program konferencji ZUS „Dostępność dziś i jutro”
              • PFRON, komunikat o XVI edycji konferencji z cyklu „Dostępność dziś i jutro”

Szkolenie MC: audyt dostępności WWW bez specjalnych narzędzi. Praktyczny materiał o tym, jak testować stronę i jak potem sensownie to opisać

Data szkolenia: 10 lutego 2026 r.

Organizator: serwis rządowy „Dostępność cyfrowa” prowadzony w strukturze administracji rządowej, dziś w domenie gov.pl

Forma: szkolenie zdalne, w godzinach 9:00-12:00

 

Wprowadzenie

10 lutego 2026 roku przeprowadzono szkolenie „Jak samodzielnie ocenić stan dostępności cyfrowej strony internetowej”. Zostało ono ujęte na oficjalnej stronie szkoleń serwisu „Dostępność cyfrowa” jako jedno ze szkoleń przeprowadzonych w 2026 r. Ten sam serwis wyjaśnia, że szkolenia są bezpłatne, odbywają się zdalnie, mają formę wykładu z możliwością zadawania pytań i zwykle trwają od 9:00 do 12:00.

To ważny temat, bo nie chodzi tu o kolejny pokaz slajdów o tym, że WCAG istnieje. Oficjalne materiały rządowe wprost podkreślają, że czasem wykonanie pełnego profesjonalnego audytu nie jest możliwe, na przykład z powodu kosztu, i właśnie wtedy warto wykonać proste testy, które pomagają zorientować się, czy na stronie są błędy dostępności cyfrowej. To jest właśnie sedno tego szkolenia: nie zastąpić eksperta, ale nauczyć ludzi samodzielnego wychwytywania podstawowych problemów.

 

Dlaczego to szkolenie było tak praktyczne

Oficjalna strona o szkoleniach z dostępności cyfrowej wyjaśnia, że są one skierowane do osób zajmujących się tworzeniem treści, projektowaniem oraz programowaniem stron internetowych i aplikacji mobilnych, a także do pracowników podmiotów publicznych i wszystkich zainteresowanych tematem. To od razu ustawia sprawę jasno: nie jest to wiedza tylko dla audytorów, ale też dla redaktorów, programistów, projektantów i ludzi odpowiedzialnych za publikację treści.

Praktyczność tego podejścia dobrze widać w poradnikach opublikowanych przez ten sam serwis. Materiał „Jak znaleźć podstawowe błędy dostępności cyfrowej strony internetowej?” zachęca do prostych testów niewymagających dużych kosztów ani specjalistycznej wiedzy, a strona główna serwisu „Dostępność cyfrowa” opisuje je jako testy „niewymagające czasu i kosztów czy specjalistycznej wiedzy”. Innymi słowy: można zacząć od rzeczy prostych i sensownych, zamiast czekać w nieskończoność na idealny budżet, który jak zwykle magicznie się nie pojawi.

 

Samodzielna ocena nie zastępuje pełnego audytu, ale ma sens

Rządowe materiały bardzo wyraźnie rozróżniają kilka poziomów badania dostępności. Z jednej strony jest audyt ekspercki, który według oficjalnego opisu powinien przeprowadzać ekspert dostępności cyfrowej i który daje najbardziej pełny obraz zgodności strony lub aplikacji z wymaganiami ustawy oraz WCAG. Z drugiej strony są prostsze testy i samoocena, które pomagają znaleźć podstawowe problemy, określić ich skalę i zaplanować działania naprawcze.

To rozróżnienie jest bardzo uczciwe. Materiały MC nie obiecują cudów. Nie mówią, że trzy szybkie kliknięcia zrobią z kogokolwiek audytora. Mówią raczej: zrób proste testy, zobacz, gdzie są błędy, potraktuj to jako punkt wyjścia, a gdy trzeba, zleć pełne badanie ekspertowi. To podejście jest znacznie bardziej użyteczne niż rytualne powtarzanie, że bez pełnego audytu nie wolno dotknąć tematu, bo wtedy zwykle nie dzieje się nic.

 

Co właściwie można sprawdzić bez specjalnych narzędzi

Z opisu materiału „Jak znaleźć podstawowe błędy dostępności cyfrowej strony internetowej?” wynika, że celem takich testów jest szybkie zorientowanie się, czy na stronie występują podstawowe problemy dostępności. Rządowy serwis przedstawia te proste badania jako jeden ze sposobów wyszukiwania błędów obok audytu eksperckiego i testów automatycznych.

W praktyce oznacza to myślenie o stronie nie jak o zlepku podstron, ale jak o zestawie funkcji, które trzeba przejść krok po kroku. Dobrze pokazuje to oficjalna metodyka monitoringu stron internetowych stosowana przez administrację: przy badaniu bierze się pod uwagę różne typy podstron, między innymi stronę główną, logowanie, kontakt, formularz, wyniki wyszukiwania, deklarację dostępności, dokumenty do pobrania czy multimedia. Taki model jest bardzo użyteczny także przy samodzielnych testach, bo podpowiada, że nie wystarczy kliknąć strony głównej i ogłosić sukcesu.

Bardzo ważny wątek: jak raportować wyniki

To właśnie tutaj ten temat staje się gotowym materiałem na poradnik. Serwis „Dostępność cyfrowa” opublikował przykładowy raport z badania dostępności cyfrowej strony internetowej z 24 marca 2025 r. i wskazał w nim, że samoocenę przeprowadzono na podstawie listy kontrolnej oraz z użyciem narzędzia WAVE do wykrywania części błędów. W raporcie wymieniono także wybrane do kontroli podstrony.

To jest bardzo cenne, bo pokazuje, że raportowanie nie musi oznaczać pisania wielkiego elaboratu pełnego prawniczych zaklęć. Z oficjalnego przykładu wynika prosty model: wskazujesz, co badano, na jakiej podstawie, jakie podstrony wybrano i jakie problemy znaleziono. Taki raport można potem wykorzystać do planowania poprawek, aktualizacji deklaracji dostępności albo decyzji, czy potrzebny jest już pełny audyt ekspercki.

 

Co daje taki model pracy

Materiały rządowe o badaniach dostępności cyfrowej podkreślają, że dzięki testom można dowiedzieć się, jakie są problemy dostępności, określić ich skalę i zaplanować działania naprawcze. To właściwie najważniejsza rzecz w całym temacie. Testowanie nie ma służyć temu, żeby ktoś poczuł moralną wyższość nad źle oznaczonym formularzem, tylko temu, żeby wiedzieć, co poprawić i w jakiej kolejności.

Dla zespołów tworzących strony WWW to szczególnie ważne, bo samodzielna ocena dostępności może wejść do zwykłej pracy projektowej i testowej. Nie trzeba za każdym razem zaczynać od kosztownej procedury. Można regularnie sprawdzać podstawowe elementy, wykrywać powtarzalne błędy, poprawiać je wcześniej i dopiero później zamawiać głębszy audyt tam, gdzie naprawdę jest potrzebny. Rzadki moment, kiedy zdrowy rozsądek i administracyjna instrukcja idą w jedną stronę.

 

Dlaczego ten temat jest ważny także dla programistów i redaktorów

Oficjalna strona szkoleń mówi wprost, że szkolenia dotyczą tworzenia treści, projektowania i programowania rozwiązań dostępnych cyfrowo. To znaczy, że samodzielna ocena dostępności strony internetowej nie jest tematem tylko dla koordynatora dostępności czy zewnętrznego audytora. Dotyczy także osób, które tworzą komponenty, publikują aktualności, przygotowują formularze, dokumenty i multimedia.

To ważna zmiana myślenia. Dostępność nie zaczyna się dopiero wtedy, gdy ktoś z zewnątrz przychodzi z raportem i czerwonymi uwagami. Zaczyna się dużo wcześniej, kiedy zespół potrafi sam zauważyć, że coś nie działa dobrze dla użytkownika klawiatury, czytnika ekranu albo osoby, która po prostu potrzebuje jasnej struktury i przewidywalnego interfejsu. Oficjalne materiały MC i serwisu „Dostępność cyfrowa” właśnie do tego zachęcają: do samodzielnego sprawdzania, rozumienia błędów i porządkowania procesu pracy.

 

Podsumowanie

Szkolenie z 10 lutego 2026 r. pod tytułem „Jak samodzielnie ocenić stan dostępności cyfrowej strony internetowej” było jednym z tych tematów, które dają realną wartość praktyczną. Oficjalne materiały rządowe pokazują wyraźnie, że samodzielne testy dostępności mają sens zwłaszcza wtedy, gdy pełny audyt jest trudny do wykonania od razu, a organizacja potrzebuje szybko rozpoznać podstawowe problemy i uporządkować dalsze działania.

Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że MC i serwis „Dostępność cyfrowa” nie sprowadzają tematu do samego sprawdzania błędów. Równie ważne jest raportowanie, czyli opisanie, co zbadano, co znaleziono i co z tego wynika. A to czyni z tego szkolenia bardzo dobry punkt wyjścia do poradnika o tym, jak testować stronę WWW bez specjalnych narzędzi i jak potem zamienić wyniki w sensowny plan poprawek.

 

Źródła

  • Oficjalna strona „Szkolenia z dostępności cyfrowej”
  • Oficjalny materiał „Jak znaleźć podstawowe błędy dostępności cyfrowej strony internetowej?”
  • Oficjalny materiał „Jakie są sposoby wyszukiwania błędów i badania dostępności cyfrowej”
  • Oficjalny materiał „Czym jest audyt ekspercki dostępności cyfrowej i jak go zorganizować”
              • Oficjalny przykład „Raport z badania dostępności cyfrowej strony internetowej — 24 marca 2025 r.”

ORE: diagnoza różnicowa w niepełnosprawności wzroku. Szkolenie, które łączy ocenę funkcjonalną z praktycznym planowaniem wsparcia

Daty wybranych edycji online: 19 stycznia 2026 r., 2 lutego 2026 r., 3 lutego 2026 r. i 4 lutego 2026 r.

Organizator: Ośrodek Rozwoju Edukacji, Wydział Edukacji Włączającej

Forma: online, w formule dwuetapowej

Adresaci: specjaliści publicznych poradni psychologiczno-pedagogicznych niewskazanych przez kuratorów oświaty do wydawania orzeczeń w zakresie niepełnosprawności wzroku.

 

Wprowadzenie

Ośrodek Rozwoju Edukacji uruchomił szkolenie „Diagnoza różnicowa dzieci i uczniów z niepełnosprawnością wzroku”, skierowane do specjalistów publicznych poradni psychologiczno-pedagogicznych. Z informacji ORE wynika, że szkolenie było prowadzone online, w dwóch etapach, a jego treść koncentrowała się na ocenie funkcjonalnej dzieci i uczniów niewidomych oraz słabowidzących, procedurach orzeczniczych, współpracy międzysektorowej i wsparciu rodziców.

W praktyce był to jeden z ciekawszych tematów dla środowiska zajmującego się edukacją i wsparciem osób z niepełnosprawnością wzroku, bo nie skupiał się wyłącznie na samej etykiecie diagnozy. Oficjalny opis pokazuje raczej podejście oparte na funkcjonowaniu dziecka, jego realnych potrzebach, otoczeniu i sposobach organizowania wsparcia.

 

O jakim szkoleniu mowa

Na stronie ORE opublikowano zaproszenie na szkolenie z 24 października 2025 r., a w systemie rejestracyjnym pojawiły się kolejne grupy szkoleniowe realizowane w różnych terminach. Wśród widocznych edycji znalazły się m.in.:

  • grupa VII: 19 stycznia 2026 r. i 2 lutego 2026 r.,
  • grupa XI: 3 lutego 2026 r. i 4 lutego 2026 r.,
  • grupa XII: 2 lutego 2026 r. i 4 lutego 2026 r.

To oznacza, że nie chodziło o jedno pojedyncze spotkanie, ale o szerszy cykl realizowany dla kolejnych grup specjalistów. Sam ORE opisał szkolenie jako przeznaczone dla poradni publicznych, które nie są wskazane przez kuratorów oświaty do wydawania orzeczeń w zakresie niepełnosprawności wzroku.

Dwustopniowa formuła: teoria, a potem praca interaktywna

Z opisu w systemie rekrutacyjnym wynika, że szkolenie miało charakter dwuetapowy.

Etap pierwszy obejmował samokształcenie na platformie ZPE, w tym:

  • wykład wprowadzający o niepełnosprawności wzroku i ujęciu klasyfikacyjnym,
  • wykład o narzędziach diagnostycznych stosowanych w procesie oceny funkcjonalnej,
  • materiały merytoryczne,
  • test końcowy, którego zaliczenie było warunkiem przejścia do drugiego etapu.

Etap drugi obejmował interaktywne szkolenia online w wymiarze 10 godzin dydaktycznych, a po ich zakończeniu przewidziano także konsultacje i doradztwo adekwatnie do zgłoszonych potrzeb uczestników.

To ważne, bo pokazuje, że ORE nie ograniczyło się do przesłania prezentacji i odhaczenia tematu. W programie widać próbę połączenia wiedzy wstępnej, pracy warsztatowej i późniejszego wsparcia konsultacyjnego. Jak na instytucjonalne szkolenie, całkiem cywilizowane podejście.

 

Co dokładnie obejmował program

Oficjalny opis szkolenia wskazuje cztery główne bloki tematyczne. Pierwszy dotyczył standardów oceny funkcjonalnej dziecka lub ucznia z dysfunkcją wzroku. W tym obszarze ORE wymieniało:

  • wykorzystanie ICF, czyli Międzynarodowej Klasyfikacji Funkcjonowania, Niepełnosprawności i Zdrowia,
  • ocenę funkcjonalną dziecka lub ucznia niewidomego,
  • ocenę funkcjonalną widzenia,
  • narzędzia do przeprowadzenia oceny funkcjonalnej,
  • modyfikację otoczenia,
  • wywiad z rodzicem lub opiekunem.

Drugi blok dotyczył międzysektorowej współpracy w procesie oceny funkcjonalnej dziecka z uszkodzonym wzrokiem. Trzeci obejmował wsparcie dla rodziców i opiekunów. Czwarty koncentrował się na procedurze wydawania orzeczeń o potrzebie kształcenia specjalnego i opinii o potrzebie wczesnego wspomagania rozwoju dla dzieci i uczniów z problemami wzrokowymi.

 

Dlaczego ten temat jest ważny dla niewidomych i słabowidzących

Najważniejsze w tym szkoleniu jest to, że punkt ciężkości położono na diagnozę funkcjonalną, a nie tylko na sam fakt występowania niepełnosprawności wzroku. Z oficjalnego programu wynika, że istotne są nie tylko klasyfikacje i procedury, ale też pytania o to, jak dziecko funkcjonuje, jak widzi, jakie ma warunki otoczenia i jakie narzędzia diagnostyczne pozwalają to rzetelnie ocenić.

To bardzo istotne dla dzieci niewidomych i słabowidzących, bo w praktyce edukacyjnej sama nazwa rozpoznania nie mówi jeszcze, jak planować wsparcie. Program szkolenia sugeruje raczej podejście, w którym trzeba połączyć ocenę widzenia, ocenę codziennego funkcjonowania, rozmowę z rodziną i analizę środowiska. Dopiero z takiego zestawu da się wyciągać sensowne wnioski dla nauki, rehabilitacji czy organizacji pomocy.

 

Gdzie tu miejsce na technologie

W programie pojawiają się dwa elementy, które mają bezpośredni związek z późniejszym doborem narzędzi wsparcia: narzędzia do przeprowadzenia oceny funkcjonalnej oraz modyfikacja otoczenia.

Na tej podstawie można ostrożnie wnioskować, że szkolenie tworzy dobrą bazę do podejmowania decyzji o tym, jakie formy wsparcia będą adekwatne dla konkretnego dziecka, także w obszarze środowiska edukacyjnego i rozwiązań wspomagających. Nie jest to jeszcze instrukcja doboru konkretnego sprzętu czy oprogramowania, ale wyraźnie widać logiczny związek: najpierw rzetelna ocena funkcjonalna, potem sensowne dostosowanie warunków i metod pracy.

 

Co daje taka perspektywa poradniom i szkołom

Szkolenie ORE było kierowane do specjalistów poradni psychologiczno-pedagogicznych, więc jego znaczenie wykracza poza samo dokształcenie pojedynczych osób. Program dotyka kwestii, które później wpływają na jakość opinii, orzeczeń, zaleceń i współpracy z rodziną oraz szkołą. Szczególnie ważne są tu:

  • standardy oceny funkcjonalnej,
  • wykorzystanie ICF,
  • współpraca międzysektorowa,
  • procedury orzecznicze,
  • konsultacje po szkoleniu.

To wszystko razem wskazuje, że ORE próbowało wzmacniać bardziej uporządkowane i funkcjonalne podejście do diagnozy dzieci z niepełnosprawnością wzroku. A im lepsza diagnoza funkcjonalna, tym większa szansa, że wsparcie edukacyjne nie będzie przypadkowe, spóźnione albo oparte wyłącznie na papierologii.

 

Podsumowanie

Szkolenie ORE „Diagnoza różnicowa dzieci i uczniów z niepełnosprawnością wzroku” było jednym z ciekawszych działań szkoleniowych bezpośrednio związanych z niewidomymi i słabowidzącymi na początku 2026 roku. W widocznych edycjach odbywało się m.in. 19 stycznia 2026 r., 2 lutego 2026 r., 3 lutego 2026 r. i 4 lutego 2026 r., a jego program obejmował ocenę funkcjonalną, ICF, narzędzia diagnostyczne, modyfikację otoczenia, współpracę międzysektorową, wsparcie rodziców oraz procedury orzecznicze.

Największa wartość tego szkolenia polega na tym, że nie sprowadza ono tematu niepełnosprawności wzroku do jednej etykiety diagnostycznej. Z oficjalnych materiałów wynika raczej podejście oparte na funkcjonowaniu dziecka i realnych potrzebach wsparcia. A z tego już jest bliżej do sensownej edukacji, lepszych decyzji poradni i mądrzejszego dobierania rozwiązań w praktyce.

 

Źródła

  • ORE, aktualność „Szkolenie z zakresu diagnozy różnicowej dzieci i uczniów z niepełnosprawnością wzroku”
  • ORE, system rejestracji szkoleń, grupa VII
  • ORE, system rejestracji szkoleń, grupa XI
  • ORE, system rejestracji szkoleń, grupa XII
    • ORE, system rejestracji szkoleń, przykładowy opis szkolenia

ATIA Conference 2026. Jedno z największych wydarzeń poświęconych technologii asystującej, sprzętowi, oprogramowaniu i AI

Data wydarzenia: 29-31 stycznia 2026 r.

Miejsce: Orlando, Floryda, USA

Forma udziału: stacjonarnie lub online

 

Wprowadzenie

W dniach 29-31 stycznia 2026 roku odbyła się ATIA Conference 2026, coroczna konferencja organizowana przez Assistive Technology Industry Association. Oficjalne informacje wskazują, że wydarzenie zorganizowano w Orlando na Florydzie, a równolegle przygotowano także pełną możliwość uczestnictwa w formule wirtualnej. Przez ponad 25 lat ATIA budowała swoją konferencję jako przestrzeń do nauki, wymiany doświadczeń i poznawania nowych rozwiązań w obszarze technologii asystującej.

Nie było to kameralne spotkanie dla wąskiego grona specjalistów. Z oficjalnych danych wynika, że w Orlando pojawiło się ponad 2800 uczestników, a łączna liczba uczestników stacjonarnych i wirtualnych przekroczyła 5200 osób. Na miejscu obecnych było ponad 3000 uczestników, a w wydarzeniu wzięło udział także ponad 125 wystawców. To pokazuje, że na początku 2026 roku ATIA należała do największych i najbardziej różnorodnych wydarzeń poświęconych technologii asystującej.

 

Dlaczego ATIA 2026 była ważna

ATIA od lat gromadzi wyjątkowo szerokie środowisko: specjalistów od technologii asystującej, nauczycieli, terapeutów, rodziców, opiekunów, osoby z niepełnosprawnościami oraz firmy tworzące rozwiązania wspierające. Organizatorzy wyraźnie podkreślają, że konferencja nie służy jedynie prezentowaniu nowych produktów. Jej celem jest także zdobywanie wiedzy, budowanie kontaktów i wymiana praktycznych doświadczeń.

Skala programu mówi sama za siebie. Nie chodziło o kilka pokazów sprzętu, ale o rozbudowane wydarzenie edukacyjne. Oficjalny katalog sesji wymienia ponad 400 sesji i ponad 650 prelegentów. W podsumowaniu konferencji wspomniano również o ponad 400 sesjach edukacyjnych i posterowych, a także o seminariach przedkonferencyjnych, sesjach produktowych, dużej hali wystawowej oraz rozbudowanym programie online z dodatkowymi nagraniami i transmisjami.

 

Sprzęt, oprogramowanie i AI w jednym miejscu

Jeżeli ktoś szukał konferencji, na której w jednym miejscu można było zobaczyć urządzenia, aplikacje, systemy komunikacyjne, narzędzia edukacyjne, rozwiązania dostępnościowe i sztuczną inteligencję, to ATIA 2026 była właśnie takim wydarzeniem. Już sama strona konferencji zapowiadała możliwość poznawania najnowszych technologii, a część wystawiennicza dawała uczestnikom okazję do bezpośredniego zapoznania się z rozwiązaniami rozwijanymi przez branżę.

Widać też wyraźnie, że AI nie była tu jedynie modnym dodatkiem. Stanowiła jeden z realnych tematów programu. ATIA wskazała Artificial Intelligence (AI) jako jeden z głównych obszarów tematycznych, a harmonogram pokazywał jej rolę w dyskusjach o dostępności, pracy, automatyzacji i nowych technologiach. Konferencja uruchomiła także ATIA Navigator, czyli nowe narzędzie oparte na AI, które pomagało uczestnikom szybko znajdować informacje i planować własny udział w wydarzeniu.

 

Jak szeroki był zakres programu konferencji

ATIA 2026 zorganizowano wokół dziewięciu głównych strandów, czyli obszarów programowych obejmujących najważniejsze zagadnienia współczesnego świata technologii asystującej. Taki układ miał pomóc uczestnikom zarówno uzyskać szeroki przegląd kluczowych problemów, jak i skupić się na własnych zainteresowaniach lub potrzebach zawodowych.

Z dostępnych materiałów wynika, że zakres tematów był bardzo szeroki. W programie pojawiały się m.in. zagadnienia związane z AI, urządzeniami ubieralnymi, VR/AR/MR, dostępnymi aplikacjami internetowymi, technologiami wspierającymi zatrudnienie, rozwiązaniami dla seniorów, komunikacją AAC, edukacją i uczeniem się, a także z technologiami dla osób z dysfunkcją wzroku i słuchu. Pokazuje to, że ATIA 2026 nie była wydarzeniem skupionym wyłącznie na jednym rodzaju niepełnosprawności czy jednym fragmencie rynku, lecz raczej przekrojowym forum całego środowiska assistive tech.

 

Tematy ważne dla osób niewidomych i słabowidzących

Choć ATIA obejmowała bardzo szerokie spektrum technologii asystującej, w programie znalazło się również wyraźne miejsce dla osób niewidomych i słabowidzących. W katalogu sesji można znaleźć m.in. wystąpienie „Building the Future of AT for People Who Are Blind or Have Low Vision: Town Hall”, zaplanowane na 29 stycznia 2026 r., a także prezentację „Touch Typing for Blind Students: Data-Driven Strategies and Tool Comparison” z 31 stycznia 2026 r.. Obie sesje zostały przypisane do obszaru Vision & Hearing Technologies.

Jednym z najciekawszych wątków na konferencji był także ten, który łączył temat wzroku z rozwojem sztucznej inteligencji. W programie znalazła się sesja „Eye, AI, Captain: A Treasure Map of AI Tools for Vision Loss and Complex Needs”, która odbyła się 30 stycznia 2026 roku w ramach ścieżki Vision & Hearing Technologies. To ważne, ponieważ pokazuje, że AI na tej konferencji nie funkcjonowała wyłącznie jako modne hasło, ale była omawiana również jako praktyczne narzędzie wspierające osoby z utratą wzroku i złożonymi potrzebami.

W programie pojawiła się także sesja „Disabled Perspectives on Artificial Intelligence”, prowadzona między innymi przez przedstawicielki American Foundation for the Blind. To pokazuje, że w konferencji znalazło się miejsce również na szersze spojrzenie na temat AI z perspektywy samych osób z niepełnosprawnościami, a nie jedynie twórców technologii. Taka perspektywa ma znaczenie, ponieważ branża technologiczna zbyt często mówi o użytkownikach zamiast rozmawiać z nimi bezpośrednio.

 

Część wirtualna również miała dużą wartość

Warto wspomnieć także o części wirtualnej. ATIA 2026 nie ograniczała się wyłącznie do uczestników obecnych na miejscu. Oficjalna strona wydarzenia podaje, że pełny program online obejmował ponad 95 sesji, w tym transmisje na żywo z Orlando oraz dodatkowe nagrania dostępne na żądanie. Przygotowano również bezpłatny program wirtualny z ponad 35 sesjami. Materiały pozostawały dostępne aż do 30 kwietnia 2026 r., a uczestnicy mogli zdobywać punkty edukacyjne CEU także w formule online.

To ważne, ponieważ pokazuje, że organizatorzy rzeczywiście starali się zwiększyć dostępność konferencji nie tylko poprzez dobór tematów, ale również przez sposób udostępniania wiedzy. Dzięki temu także osoby, które nie mogły pozwolić sobie na wyjazd albo miały inne ograniczenia organizacyjne, mogły realnie skorzystać z programu.

 

Co z tego wynika

Patrząc na oficjalne materiały, można śmiało stwierdzić, że ATIA Conference 2026 była jednym z najważniejszych wydarzeń początku 2026 roku w świecie technologii asystującej. O tej pozycji decydowały skala wydarzenia, szeroki program edukacyjny, silna obecność wystawców, wyraźna rola sztucznej inteligencji oraz konkretne sesje poświęcone osobom niewidomym i słabowidzącym. Nie była to konferencja skupiona wyłącznie na wzroku, ale ten temat był w niej wyraźnie obecny.

Dla wszystkich osób zainteresowanych technologiami asystującymi ATIA 2026 stanowi dobry przykład wydarzenia, które nie zamyka się w jednej niszy. Spotykają się tu edukacja, rehabilitacja, komunikacja, mobilność, dostępność cyfrowa, sprzęt specjalistyczny, rozwiązania mainstreamowe i sztuczna inteligencja. Taki przekrój daje znacznie więcej niż konferencja, na której przez dwa dni wszyscy powtarzają, że przyszłość już nadeszła, a na końcu i tak najbardziej pamiętny okazuje się slajd z logo sponsora.

 

Źródła

  • Oficjalna strona konferencji ATIA 2026
  • Oficjalny harmonogram ATIA 2026
  • Oficjalny program wirtualny ATIA 2026
  • Oficjalne podsumowanie ATIA 2026 Conference Highlights
  • Oficjalny katalog sesji ATIA 2026
                        • Oficjalny opis obszarów tematycznych programu ATIA 2026