Konferencja ZUS „Dostępność dziś i jutro”. Gdy duża instytucja publiczna traktuje dostępność jak strategię, a nie dodatek

Data wydarzenia: 11 lutego 2026 r.

Miejsce: Centrala Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, ul. Szamocka 3/5, Warszawa

Forma udziału: stacjonarnie lub online

 

Wprowadzenie

11 lutego 2026 roku w centrali ZUS w Warszawie odbyła się konferencja „Dostępność dziś i jutro”, organizowana przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych we współpracy z Ministerstwem Funduszy i Polityki Regionalnej. Wydarzenie miało charakter otwarty dla uczestników stacjonarnych i zdalnych, a zapisy prowadzono mailowo przez ZUS.

To, co wyróżnia tę konferencję, to nie tylko sam temat, ale sposób jego ujęcia. Z oficjalnego opisu i programu wynika, że dostępność nie została tu pokazana jako wąski problem techniczny ani wyłącznie jako obowiązek wobec osób z niepełnosprawnościami. ZUS przedstawił ją jako część szerszego myślenia o usługach publicznych, państwie bez barier, cyfrowej Polsce i efektywnym wdrażaniu zmian.

 

Rzadki przypadek: dostępność jako fundament, a nie dopisek

Najmocniejszy sygnał płynie z samej konstrukcji programu. Pierwszy panel nosił tytuł „Dostępność jako fundament nowoczesnego państwa”, drugi: „Okiem eksperta i użytkownika – jak budować cyfrową Polskę bez barier?”, a trzeci: „Dostępność jako inwestycja: od dotacji po efektywne wdrożenie”. Już same te nazwy pokazują, że organizatorzy nie ustawili dostępności na marginesie, lecz potraktowali ją jako temat systemowy, związany z polityką publiczną, cyfryzacją i praktyką instytucjonalną.

To właśnie czyni tę konferencję ciekawą. W polskiej debacie publicznej dostępność bywa nadal przedstawiana jako koszt, wymóg formalny albo obowiązek „do odhaczenia”. Tymczasem program konferencji ZUS sugeruje inne podejście: dostępność jako narzędzie nowoczesnego państwa, warunek sensownej cyfryzacji i obszar, w który warto inwestować świadomie. To nie jest dopowiedzenie z zewnątrz, tylko wniosek, który wynika wprost z oficjalnie zapowiedzianych paneli.

 

O czym konkretnie rozmawiano

Program konferencji przewidywał obrady w godzinach 10:00-14:00 i obejmował trzy główne panele dyskusyjne. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele instytucji publicznych, ekspertów i organizacji związanych z dostępnością oraz cyfryzacją. Na liście prelegentów znaleźli się m.in. reprezentanci Rzecznika Finansowego, Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej, PFRON, Ministerstwa Cyfryzacji, Fundacji Widzialni, Altix, PARP, BGK, Urzędu m.st. Warszawy oraz firmy Certes. Konferencję prowadził dr Krzysztof Czechowski, pełnomocnik ZUS ds. dostępności.

Taki dobór uczestników nie wygląda jak przypadkowy zestaw nazwisk do odczytania z kartki. Widać raczej próbę połączenia kilku perspektyw naraz: administracji centralnej, funduszy publicznych, cyfryzacji, wdrożeń praktycznych, użytkowników i ekspertów od dostępności. To ważne, bo dostępność w dużej instytucji nie działa, jeśli mówi o niej tylko jedna grupa, a reszta udaje, że problem nie istnieje.

 

Dostępność usług publicznych jako główny temat

Na stronie wydarzenia ZUS określił obszar merytoryczny konferencji jako „usługi publiczne dla osób z niepełnosprawnościami”. W opisie podkreślono też zachętę do rozmowy o tym, jak ułatwiać korzystanie z usług publicznych w Polsce osobom ze szczególnymi potrzebami oraz jak wspólnie tworzyć przestrzeń bez barier.

To ważne sformułowanie, bo przesuwa akcent z samej niepełnosprawności na jakość działania państwa i instytucji. Z takiej perspektywy dostępność nie jest wyłącznie wsparciem dla wybranej grupy, ale jednym z warunków tego, czy usługa publiczna w ogóle działa sensownie. Jeżeli obywatel nie może z niej skorzystać, bo system, budynek, dokument albo interfejs są niedostępne, to problem nie leży po stronie obywatela, tylko po stronie źle zaprojektowanej usługi. Tego typu myślenie dobrze współgra z oficjalnym opisem konferencji i jej agendą.

 

Nie tylko rozmowa, ale też praktyka organizacyjna

Sama organizacja konferencji również zasługuje na uwagę. W komunikacie ZUS wyraźnie wskazano, że uczestnicy mogli zgłosić potrzebę konkretnych udogodnień, takich jak tłumacz PJM, pętla indukcyjna, materiały w powiększonym druku, materiały w alfabecie Braille’a, pomoc asystenta, miejsce dla psa przewodnika czy miejsce parkingowe dla osób z niepełnosprawnością.

To może brzmieć jak detal, ale w praktyce mówi sporo o podejściu organizatorów. Dużo łatwiej jest zrobić konferencję o dostępności niż konferencję dostępną. Tutaj przynajmniej na poziomie oficjalnej organizacji widać, że ZUS przewidział konkretne potrzeby uczestników i nie zostawił ich w sferze domysłów. A to już więcej niż symboliczna deklaracja, którą tak często serwują różne instytucje, kiedy chcą wypaść nowocześnie bez większego wysiłku.

 

Wydarzenie osadzone w szerszym cyklu

Według komunikatu PFRON była to XVI edycja regionalnej konferencji z cyklu „Dostępność dziś i jutro”. Fundusz podkreślał, że wydarzenie służy wymianie wiedzy i doświadczeń między instytucjami publicznymi oraz podmiotami zaangażowanymi w realizację polityk publicznych w obszarze dostępności.

To oznacza, że nie mamy do czynienia z jednorazową akcją wizerunkową, ale z elementem szerszego procesu. Sam fakt istnienia cyklu nie gwarantuje jeszcze jakości, jasne. Jednak pokazuje, że temat dostępności jest przez organizatorów traktowany jako pole stałej pracy, a nie jednorazowy temat na konferencyjny baner.

 

Dlaczego ta konferencja jest ważna

Najciekawsze w tym wydarzeniu jest to, że duża instytucja publiczna mówi o dostępności językiem strategii, inwestycji i jakości państwa. Nie chodzi wyłącznie o usuwanie pojedynczych barier, ale o pytanie, jak projektować systemy publiczne tak, by były dostępne od początku. Taki kierunek wybrzmiewa zarówno w tytułach paneli, jak i w doborze partnerów oraz ekspertów.

W programie i materiałach wokół konferencji pojawiają się jednocześnie: administracja publiczna, cyfryzacja, finansowanie wdrożeń, perspektywa użytkownika oraz konkretne udogodnienia organizacyjne. To daje obraz dostępności rozumianej szerzej niż tylko jako architektoniczne dostosowanie budynku. Mowa tu raczej o modelu, w którym dostępność dotyczy usług, technologii, komunikacji, finansowania i sposobu działania instytucji.

 

Co z tego wynika dla Polski

Konferencja ZUS „Dostępność dziś i jutro” pokazuje, że temat dostępności może być prowadzony przez dużą instytucję publiczną w sposób wykraczający poza obowiązkowy język zgodności z przepisami. Z oficjalnych materiałów wynika, że organizatorzy chcieli rozmawiać o dostępności jako o fundamencie nowoczesnego państwa, warunku cyfrowych usług bez barier i obszarze inwestycji, który wymaga sensownego wdrażania.

I właśnie to czyni ten case ciekawym. Nie dlatego, że nagle odkryto dostępność, bo świat istnieje dłużej niż harmonogram konferencji. Tylko dlatego, że w tym przypadku duża instytucja państwowa publicznie ustawiła ją w centrum rozmowy o jakości usług i nowoczesności państwa. A tego wciąż nie widać w Polsce tak często, jak powinno.

 

Źródła

  • ZUS, strona wydarzenia „Konferencja ‘Dostępność dziś i jutro’”
  • Program konferencji ZUS „Dostępność dziś i jutro”
              • PFRON, komunikat o XVI edycji konferencji z cyklu „Dostępność dziś i jutro”

Szkolenie MC: audyt dostępności WWW bez specjalnych narzędzi. Praktyczny materiał o tym, jak testować stronę i jak potem sensownie to opisać

Data szkolenia: 10 lutego 2026 r.

Organizator: serwis rządowy „Dostępność cyfrowa” prowadzony w strukturze administracji rządowej, dziś w domenie gov.pl

Forma: szkolenie zdalne, w godzinach 9:00-12:00

 

Wprowadzenie

10 lutego 2026 roku przeprowadzono szkolenie „Jak samodzielnie ocenić stan dostępności cyfrowej strony internetowej”. Zostało ono ujęte na oficjalnej stronie szkoleń serwisu „Dostępność cyfrowa” jako jedno ze szkoleń przeprowadzonych w 2026 r. Ten sam serwis wyjaśnia, że szkolenia są bezpłatne, odbywają się zdalnie, mają formę wykładu z możliwością zadawania pytań i zwykle trwają od 9:00 do 12:00.

To ważny temat, bo nie chodzi tu o kolejny pokaz slajdów o tym, że WCAG istnieje. Oficjalne materiały rządowe wprost podkreślają, że czasem wykonanie pełnego profesjonalnego audytu nie jest możliwe, na przykład z powodu kosztu, i właśnie wtedy warto wykonać proste testy, które pomagają zorientować się, czy na stronie są błędy dostępności cyfrowej. To jest właśnie sedno tego szkolenia: nie zastąpić eksperta, ale nauczyć ludzi samodzielnego wychwytywania podstawowych problemów.

 

Dlaczego to szkolenie było tak praktyczne

Oficjalna strona o szkoleniach z dostępności cyfrowej wyjaśnia, że są one skierowane do osób zajmujących się tworzeniem treści, projektowaniem oraz programowaniem stron internetowych i aplikacji mobilnych, a także do pracowników podmiotów publicznych i wszystkich zainteresowanych tematem. To od razu ustawia sprawę jasno: nie jest to wiedza tylko dla audytorów, ale też dla redaktorów, programistów, projektantów i ludzi odpowiedzialnych za publikację treści.

Praktyczność tego podejścia dobrze widać w poradnikach opublikowanych przez ten sam serwis. Materiał „Jak znaleźć podstawowe błędy dostępności cyfrowej strony internetowej?” zachęca do prostych testów niewymagających dużych kosztów ani specjalistycznej wiedzy, a strona główna serwisu „Dostępność cyfrowa” opisuje je jako testy „niewymagające czasu i kosztów czy specjalistycznej wiedzy”. Innymi słowy: można zacząć od rzeczy prostych i sensownych, zamiast czekać w nieskończoność na idealny budżet, który jak zwykle magicznie się nie pojawi.

 

Samodzielna ocena nie zastępuje pełnego audytu, ale ma sens

Rządowe materiały bardzo wyraźnie rozróżniają kilka poziomów badania dostępności. Z jednej strony jest audyt ekspercki, który według oficjalnego opisu powinien przeprowadzać ekspert dostępności cyfrowej i który daje najbardziej pełny obraz zgodności strony lub aplikacji z wymaganiami ustawy oraz WCAG. Z drugiej strony są prostsze testy i samoocena, które pomagają znaleźć podstawowe problemy, określić ich skalę i zaplanować działania naprawcze.

To rozróżnienie jest bardzo uczciwe. Materiały MC nie obiecują cudów. Nie mówią, że trzy szybkie kliknięcia zrobią z kogokolwiek audytora. Mówią raczej: zrób proste testy, zobacz, gdzie są błędy, potraktuj to jako punkt wyjścia, a gdy trzeba, zleć pełne badanie ekspertowi. To podejście jest znacznie bardziej użyteczne niż rytualne powtarzanie, że bez pełnego audytu nie wolno dotknąć tematu, bo wtedy zwykle nie dzieje się nic.

 

Co właściwie można sprawdzić bez specjalnych narzędzi

Z opisu materiału „Jak znaleźć podstawowe błędy dostępności cyfrowej strony internetowej?” wynika, że celem takich testów jest szybkie zorientowanie się, czy na stronie występują podstawowe problemy dostępności. Rządowy serwis przedstawia te proste badania jako jeden ze sposobów wyszukiwania błędów obok audytu eksperckiego i testów automatycznych.

W praktyce oznacza to myślenie o stronie nie jak o zlepku podstron, ale jak o zestawie funkcji, które trzeba przejść krok po kroku. Dobrze pokazuje to oficjalna metodyka monitoringu stron internetowych stosowana przez administrację: przy badaniu bierze się pod uwagę różne typy podstron, między innymi stronę główną, logowanie, kontakt, formularz, wyniki wyszukiwania, deklarację dostępności, dokumenty do pobrania czy multimedia. Taki model jest bardzo użyteczny także przy samodzielnych testach, bo podpowiada, że nie wystarczy kliknąć strony głównej i ogłosić sukcesu.

Bardzo ważny wątek: jak raportować wyniki

To właśnie tutaj ten temat staje się gotowym materiałem na poradnik. Serwis „Dostępność cyfrowa” opublikował przykładowy raport z badania dostępności cyfrowej strony internetowej z 24 marca 2025 r. i wskazał w nim, że samoocenę przeprowadzono na podstawie listy kontrolnej oraz z użyciem narzędzia WAVE do wykrywania części błędów. W raporcie wymieniono także wybrane do kontroli podstrony.

To jest bardzo cenne, bo pokazuje, że raportowanie nie musi oznaczać pisania wielkiego elaboratu pełnego prawniczych zaklęć. Z oficjalnego przykładu wynika prosty model: wskazujesz, co badano, na jakiej podstawie, jakie podstrony wybrano i jakie problemy znaleziono. Taki raport można potem wykorzystać do planowania poprawek, aktualizacji deklaracji dostępności albo decyzji, czy potrzebny jest już pełny audyt ekspercki.

 

Co daje taki model pracy

Materiały rządowe o badaniach dostępności cyfrowej podkreślają, że dzięki testom można dowiedzieć się, jakie są problemy dostępności, określić ich skalę i zaplanować działania naprawcze. To właściwie najważniejsza rzecz w całym temacie. Testowanie nie ma służyć temu, żeby ktoś poczuł moralną wyższość nad źle oznaczonym formularzem, tylko temu, żeby wiedzieć, co poprawić i w jakiej kolejności.

Dla zespołów tworzących strony WWW to szczególnie ważne, bo samodzielna ocena dostępności może wejść do zwykłej pracy projektowej i testowej. Nie trzeba za każdym razem zaczynać od kosztownej procedury. Można regularnie sprawdzać podstawowe elementy, wykrywać powtarzalne błędy, poprawiać je wcześniej i dopiero później zamawiać głębszy audyt tam, gdzie naprawdę jest potrzebny. Rzadki moment, kiedy zdrowy rozsądek i administracyjna instrukcja idą w jedną stronę.

 

Dlaczego ten temat jest ważny także dla programistów i redaktorów

Oficjalna strona szkoleń mówi wprost, że szkolenia dotyczą tworzenia treści, projektowania i programowania rozwiązań dostępnych cyfrowo. To znaczy, że samodzielna ocena dostępności strony internetowej nie jest tematem tylko dla koordynatora dostępności czy zewnętrznego audytora. Dotyczy także osób, które tworzą komponenty, publikują aktualności, przygotowują formularze, dokumenty i multimedia.

To ważna zmiana myślenia. Dostępność nie zaczyna się dopiero wtedy, gdy ktoś z zewnątrz przychodzi z raportem i czerwonymi uwagami. Zaczyna się dużo wcześniej, kiedy zespół potrafi sam zauważyć, że coś nie działa dobrze dla użytkownika klawiatury, czytnika ekranu albo osoby, która po prostu potrzebuje jasnej struktury i przewidywalnego interfejsu. Oficjalne materiały MC i serwisu „Dostępność cyfrowa” właśnie do tego zachęcają: do samodzielnego sprawdzania, rozumienia błędów i porządkowania procesu pracy.

 

Podsumowanie

Szkolenie z 10 lutego 2026 r. pod tytułem „Jak samodzielnie ocenić stan dostępności cyfrowej strony internetowej” było jednym z tych tematów, które dają realną wartość praktyczną. Oficjalne materiały rządowe pokazują wyraźnie, że samodzielne testy dostępności mają sens zwłaszcza wtedy, gdy pełny audyt jest trudny do wykonania od razu, a organizacja potrzebuje szybko rozpoznać podstawowe problemy i uporządkować dalsze działania.

Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że MC i serwis „Dostępność cyfrowa” nie sprowadzają tematu do samego sprawdzania błędów. Równie ważne jest raportowanie, czyli opisanie, co zbadano, co znaleziono i co z tego wynika. A to czyni z tego szkolenia bardzo dobry punkt wyjścia do poradnika o tym, jak testować stronę WWW bez specjalnych narzędzi i jak potem zamienić wyniki w sensowny plan poprawek.

 

Źródła

  • Oficjalna strona „Szkolenia z dostępności cyfrowej”
  • Oficjalny materiał „Jak znaleźć podstawowe błędy dostępności cyfrowej strony internetowej?”
  • Oficjalny materiał „Jakie są sposoby wyszukiwania błędów i badania dostępności cyfrowej”
  • Oficjalny materiał „Czym jest audyt ekspercki dostępności cyfrowej i jak go zorganizować”
              • Oficjalny przykład „Raport z badania dostępności cyfrowej strony internetowej — 24 marca 2025 r.”

ORE: diagnoza różnicowa w niepełnosprawności wzroku. Szkolenie, które łączy ocenę funkcjonalną z praktycznym planowaniem wsparcia

Daty wybranych edycji online: 19 stycznia 2026 r., 2 lutego 2026 r., 3 lutego 2026 r. i 4 lutego 2026 r.

Organizator: Ośrodek Rozwoju Edukacji, Wydział Edukacji Włączającej

Forma: online, w formule dwuetapowej

Adresaci: specjaliści publicznych poradni psychologiczno-pedagogicznych niewskazanych przez kuratorów oświaty do wydawania orzeczeń w zakresie niepełnosprawności wzroku.

 

Wprowadzenie

Ośrodek Rozwoju Edukacji uruchomił szkolenie „Diagnoza różnicowa dzieci i uczniów z niepełnosprawnością wzroku”, skierowane do specjalistów publicznych poradni psychologiczno-pedagogicznych. Z informacji ORE wynika, że szkolenie było prowadzone online, w dwóch etapach, a jego treść koncentrowała się na ocenie funkcjonalnej dzieci i uczniów niewidomych oraz słabowidzących, procedurach orzeczniczych, współpracy międzysektorowej i wsparciu rodziców.

W praktyce był to jeden z ciekawszych tematów dla środowiska zajmującego się edukacją i wsparciem osób z niepełnosprawnością wzroku, bo nie skupiał się wyłącznie na samej etykiecie diagnozy. Oficjalny opis pokazuje raczej podejście oparte na funkcjonowaniu dziecka, jego realnych potrzebach, otoczeniu i sposobach organizowania wsparcia.

 

O jakim szkoleniu mowa

Na stronie ORE opublikowano zaproszenie na szkolenie z 24 października 2025 r., a w systemie rejestracyjnym pojawiły się kolejne grupy szkoleniowe realizowane w różnych terminach. Wśród widocznych edycji znalazły się m.in.:

  • grupa VII: 19 stycznia 2026 r. i 2 lutego 2026 r.,
  • grupa XI: 3 lutego 2026 r. i 4 lutego 2026 r.,
  • grupa XII: 2 lutego 2026 r. i 4 lutego 2026 r.

To oznacza, że nie chodziło o jedno pojedyncze spotkanie, ale o szerszy cykl realizowany dla kolejnych grup specjalistów. Sam ORE opisał szkolenie jako przeznaczone dla poradni publicznych, które nie są wskazane przez kuratorów oświaty do wydawania orzeczeń w zakresie niepełnosprawności wzroku.

Dwustopniowa formuła: teoria, a potem praca interaktywna

Z opisu w systemie rekrutacyjnym wynika, że szkolenie miało charakter dwuetapowy.

Etap pierwszy obejmował samokształcenie na platformie ZPE, w tym:

  • wykład wprowadzający o niepełnosprawności wzroku i ujęciu klasyfikacyjnym,
  • wykład o narzędziach diagnostycznych stosowanych w procesie oceny funkcjonalnej,
  • materiały merytoryczne,
  • test końcowy, którego zaliczenie było warunkiem przejścia do drugiego etapu.

Etap drugi obejmował interaktywne szkolenia online w wymiarze 10 godzin dydaktycznych, a po ich zakończeniu przewidziano także konsultacje i doradztwo adekwatnie do zgłoszonych potrzeb uczestników.

To ważne, bo pokazuje, że ORE nie ograniczyło się do przesłania prezentacji i odhaczenia tematu. W programie widać próbę połączenia wiedzy wstępnej, pracy warsztatowej i późniejszego wsparcia konsultacyjnego. Jak na instytucjonalne szkolenie, całkiem cywilizowane podejście.

 

Co dokładnie obejmował program

Oficjalny opis szkolenia wskazuje cztery główne bloki tematyczne. Pierwszy dotyczył standardów oceny funkcjonalnej dziecka lub ucznia z dysfunkcją wzroku. W tym obszarze ORE wymieniało:

  • wykorzystanie ICF, czyli Międzynarodowej Klasyfikacji Funkcjonowania, Niepełnosprawności i Zdrowia,
  • ocenę funkcjonalną dziecka lub ucznia niewidomego,
  • ocenę funkcjonalną widzenia,
  • narzędzia do przeprowadzenia oceny funkcjonalnej,
  • modyfikację otoczenia,
  • wywiad z rodzicem lub opiekunem.

Drugi blok dotyczył międzysektorowej współpracy w procesie oceny funkcjonalnej dziecka z uszkodzonym wzrokiem. Trzeci obejmował wsparcie dla rodziców i opiekunów. Czwarty koncentrował się na procedurze wydawania orzeczeń o potrzebie kształcenia specjalnego i opinii o potrzebie wczesnego wspomagania rozwoju dla dzieci i uczniów z problemami wzrokowymi.

 

Dlaczego ten temat jest ważny dla niewidomych i słabowidzących

Najważniejsze w tym szkoleniu jest to, że punkt ciężkości położono na diagnozę funkcjonalną, a nie tylko na sam fakt występowania niepełnosprawności wzroku. Z oficjalnego programu wynika, że istotne są nie tylko klasyfikacje i procedury, ale też pytania o to, jak dziecko funkcjonuje, jak widzi, jakie ma warunki otoczenia i jakie narzędzia diagnostyczne pozwalają to rzetelnie ocenić.

To bardzo istotne dla dzieci niewidomych i słabowidzących, bo w praktyce edukacyjnej sama nazwa rozpoznania nie mówi jeszcze, jak planować wsparcie. Program szkolenia sugeruje raczej podejście, w którym trzeba połączyć ocenę widzenia, ocenę codziennego funkcjonowania, rozmowę z rodziną i analizę środowiska. Dopiero z takiego zestawu da się wyciągać sensowne wnioski dla nauki, rehabilitacji czy organizacji pomocy.

 

Gdzie tu miejsce na technologie

W programie pojawiają się dwa elementy, które mają bezpośredni związek z późniejszym doborem narzędzi wsparcia: narzędzia do przeprowadzenia oceny funkcjonalnej oraz modyfikacja otoczenia.

Na tej podstawie można ostrożnie wnioskować, że szkolenie tworzy dobrą bazę do podejmowania decyzji o tym, jakie formy wsparcia będą adekwatne dla konkretnego dziecka, także w obszarze środowiska edukacyjnego i rozwiązań wspomagających. Nie jest to jeszcze instrukcja doboru konkretnego sprzętu czy oprogramowania, ale wyraźnie widać logiczny związek: najpierw rzetelna ocena funkcjonalna, potem sensowne dostosowanie warunków i metod pracy.

 

Co daje taka perspektywa poradniom i szkołom

Szkolenie ORE było kierowane do specjalistów poradni psychologiczno-pedagogicznych, więc jego znaczenie wykracza poza samo dokształcenie pojedynczych osób. Program dotyka kwestii, które później wpływają na jakość opinii, orzeczeń, zaleceń i współpracy z rodziną oraz szkołą. Szczególnie ważne są tu:

  • standardy oceny funkcjonalnej,
  • wykorzystanie ICF,
  • współpraca międzysektorowa,
  • procedury orzecznicze,
  • konsultacje po szkoleniu.

To wszystko razem wskazuje, że ORE próbowało wzmacniać bardziej uporządkowane i funkcjonalne podejście do diagnozy dzieci z niepełnosprawnością wzroku. A im lepsza diagnoza funkcjonalna, tym większa szansa, że wsparcie edukacyjne nie będzie przypadkowe, spóźnione albo oparte wyłącznie na papierologii.

 

Podsumowanie

Szkolenie ORE „Diagnoza różnicowa dzieci i uczniów z niepełnosprawnością wzroku” było jednym z ciekawszych działań szkoleniowych bezpośrednio związanych z niewidomymi i słabowidzącymi na początku 2026 roku. W widocznych edycjach odbywało się m.in. 19 stycznia 2026 r., 2 lutego 2026 r., 3 lutego 2026 r. i 4 lutego 2026 r., a jego program obejmował ocenę funkcjonalną, ICF, narzędzia diagnostyczne, modyfikację otoczenia, współpracę międzysektorową, wsparcie rodziców oraz procedury orzecznicze.

Największa wartość tego szkolenia polega na tym, że nie sprowadza ono tematu niepełnosprawności wzroku do jednej etykiety diagnostycznej. Z oficjalnych materiałów wynika raczej podejście oparte na funkcjonowaniu dziecka i realnych potrzebach wsparcia. A z tego już jest bliżej do sensownej edukacji, lepszych decyzji poradni i mądrzejszego dobierania rozwiązań w praktyce.

 

Źródła

  • ORE, aktualność „Szkolenie z zakresu diagnozy różnicowej dzieci i uczniów z niepełnosprawnością wzroku”
  • ORE, system rejestracji szkoleń, grupa VII
  • ORE, system rejestracji szkoleń, grupa XI
  • ORE, system rejestracji szkoleń, grupa XII
    • ORE, system rejestracji szkoleń, przykładowy opis szkolenia

ATIA Conference 2026. Jedno z największych wydarzeń poświęconych technologii asystującej, sprzętowi, oprogramowaniu i AI

Data wydarzenia: 29-31 stycznia 2026 r.

Miejsce: Orlando, Floryda, USA

Forma udziału: stacjonarnie lub online

 

Wprowadzenie

W dniach 29-31 stycznia 2026 roku odbyła się ATIA Conference 2026, coroczna konferencja organizowana przez Assistive Technology Industry Association. Oficjalne informacje wskazują, że wydarzenie zorganizowano w Orlando na Florydzie, a równolegle przygotowano także pełną możliwość uczestnictwa w formule wirtualnej. Przez ponad 25 lat ATIA budowała swoją konferencję jako przestrzeń do nauki, wymiany doświadczeń i poznawania nowych rozwiązań w obszarze technologii asystującej.

Nie było to kameralne spotkanie dla wąskiego grona specjalistów. Z oficjalnych danych wynika, że w Orlando pojawiło się ponad 2800 uczestników, a łączna liczba uczestników stacjonarnych i wirtualnych przekroczyła 5200 osób. Na miejscu obecnych było ponad 3000 uczestników, a w wydarzeniu wzięło udział także ponad 125 wystawców. To pokazuje, że na początku 2026 roku ATIA należała do największych i najbardziej różnorodnych wydarzeń poświęconych technologii asystującej.

 

Dlaczego ATIA 2026 była ważna

ATIA od lat gromadzi wyjątkowo szerokie środowisko: specjalistów od technologii asystującej, nauczycieli, terapeutów, rodziców, opiekunów, osoby z niepełnosprawnościami oraz firmy tworzące rozwiązania wspierające. Organizatorzy wyraźnie podkreślają, że konferencja nie służy jedynie prezentowaniu nowych produktów. Jej celem jest także zdobywanie wiedzy, budowanie kontaktów i wymiana praktycznych doświadczeń.

Skala programu mówi sama za siebie. Nie chodziło o kilka pokazów sprzętu, ale o rozbudowane wydarzenie edukacyjne. Oficjalny katalog sesji wymienia ponad 400 sesji i ponad 650 prelegentów. W podsumowaniu konferencji wspomniano również o ponad 400 sesjach edukacyjnych i posterowych, a także o seminariach przedkonferencyjnych, sesjach produktowych, dużej hali wystawowej oraz rozbudowanym programie online z dodatkowymi nagraniami i transmisjami.

 

Sprzęt, oprogramowanie i AI w jednym miejscu

Jeżeli ktoś szukał konferencji, na której w jednym miejscu można było zobaczyć urządzenia, aplikacje, systemy komunikacyjne, narzędzia edukacyjne, rozwiązania dostępnościowe i sztuczną inteligencję, to ATIA 2026 była właśnie takim wydarzeniem. Już sama strona konferencji zapowiadała możliwość poznawania najnowszych technologii, a część wystawiennicza dawała uczestnikom okazję do bezpośredniego zapoznania się z rozwiązaniami rozwijanymi przez branżę.

Widać też wyraźnie, że AI nie była tu jedynie modnym dodatkiem. Stanowiła jeden z realnych tematów programu. ATIA wskazała Artificial Intelligence (AI) jako jeden z głównych obszarów tematycznych, a harmonogram pokazywał jej rolę w dyskusjach o dostępności, pracy, automatyzacji i nowych technologiach. Konferencja uruchomiła także ATIA Navigator, czyli nowe narzędzie oparte na AI, które pomagało uczestnikom szybko znajdować informacje i planować własny udział w wydarzeniu.

 

Jak szeroki był zakres programu konferencji

ATIA 2026 zorganizowano wokół dziewięciu głównych strandów, czyli obszarów programowych obejmujących najważniejsze zagadnienia współczesnego świata technologii asystującej. Taki układ miał pomóc uczestnikom zarówno uzyskać szeroki przegląd kluczowych problemów, jak i skupić się na własnych zainteresowaniach lub potrzebach zawodowych.

Z dostępnych materiałów wynika, że zakres tematów był bardzo szeroki. W programie pojawiały się m.in. zagadnienia związane z AI, urządzeniami ubieralnymi, VR/AR/MR, dostępnymi aplikacjami internetowymi, technologiami wspierającymi zatrudnienie, rozwiązaniami dla seniorów, komunikacją AAC, edukacją i uczeniem się, a także z technologiami dla osób z dysfunkcją wzroku i słuchu. Pokazuje to, że ATIA 2026 nie była wydarzeniem skupionym wyłącznie na jednym rodzaju niepełnosprawności czy jednym fragmencie rynku, lecz raczej przekrojowym forum całego środowiska assistive tech.

 

Tematy ważne dla osób niewidomych i słabowidzących

Choć ATIA obejmowała bardzo szerokie spektrum technologii asystującej, w programie znalazło się również wyraźne miejsce dla osób niewidomych i słabowidzących. W katalogu sesji można znaleźć m.in. wystąpienie „Building the Future of AT for People Who Are Blind or Have Low Vision: Town Hall”, zaplanowane na 29 stycznia 2026 r., a także prezentację „Touch Typing for Blind Students: Data-Driven Strategies and Tool Comparison” z 31 stycznia 2026 r.. Obie sesje zostały przypisane do obszaru Vision & Hearing Technologies.

Jednym z najciekawszych wątków na konferencji był także ten, który łączył temat wzroku z rozwojem sztucznej inteligencji. W programie znalazła się sesja „Eye, AI, Captain: A Treasure Map of AI Tools for Vision Loss and Complex Needs”, która odbyła się 30 stycznia 2026 roku w ramach ścieżki Vision & Hearing Technologies. To ważne, ponieważ pokazuje, że AI na tej konferencji nie funkcjonowała wyłącznie jako modne hasło, ale była omawiana również jako praktyczne narzędzie wspierające osoby z utratą wzroku i złożonymi potrzebami.

W programie pojawiła się także sesja „Disabled Perspectives on Artificial Intelligence”, prowadzona między innymi przez przedstawicielki American Foundation for the Blind. To pokazuje, że w konferencji znalazło się miejsce również na szersze spojrzenie na temat AI z perspektywy samych osób z niepełnosprawnościami, a nie jedynie twórców technologii. Taka perspektywa ma znaczenie, ponieważ branża technologiczna zbyt często mówi o użytkownikach zamiast rozmawiać z nimi bezpośrednio.

 

Część wirtualna również miała dużą wartość

Warto wspomnieć także o części wirtualnej. ATIA 2026 nie ograniczała się wyłącznie do uczestników obecnych na miejscu. Oficjalna strona wydarzenia podaje, że pełny program online obejmował ponad 95 sesji, w tym transmisje na żywo z Orlando oraz dodatkowe nagrania dostępne na żądanie. Przygotowano również bezpłatny program wirtualny z ponad 35 sesjami. Materiały pozostawały dostępne aż do 30 kwietnia 2026 r., a uczestnicy mogli zdobywać punkty edukacyjne CEU także w formule online.

To ważne, ponieważ pokazuje, że organizatorzy rzeczywiście starali się zwiększyć dostępność konferencji nie tylko poprzez dobór tematów, ale również przez sposób udostępniania wiedzy. Dzięki temu także osoby, które nie mogły pozwolić sobie na wyjazd albo miały inne ograniczenia organizacyjne, mogły realnie skorzystać z programu.

 

Co z tego wynika

Patrząc na oficjalne materiały, można śmiało stwierdzić, że ATIA Conference 2026 była jednym z najważniejszych wydarzeń początku 2026 roku w świecie technologii asystującej. O tej pozycji decydowały skala wydarzenia, szeroki program edukacyjny, silna obecność wystawców, wyraźna rola sztucznej inteligencji oraz konkretne sesje poświęcone osobom niewidomym i słabowidzącym. Nie była to konferencja skupiona wyłącznie na wzroku, ale ten temat był w niej wyraźnie obecny.

Dla wszystkich osób zainteresowanych technologiami asystującymi ATIA 2026 stanowi dobry przykład wydarzenia, które nie zamyka się w jednej niszy. Spotykają się tu edukacja, rehabilitacja, komunikacja, mobilność, dostępność cyfrowa, sprzęt specjalistyczny, rozwiązania mainstreamowe i sztuczna inteligencja. Taki przekrój daje znacznie więcej niż konferencja, na której przez dwa dni wszyscy powtarzają, że przyszłość już nadeszła, a na końcu i tak najbardziej pamiętny okazuje się slajd z logo sponsora.

 

Źródła

  • Oficjalna strona konferencji ATIA 2026
  • Oficjalny harmonogram ATIA 2026
  • Oficjalny program wirtualny ATIA 2026
  • Oficjalne podsumowanie ATIA 2026 Conference Highlights
  • Oficjalny katalog sesji ATIA 2026
                        • Oficjalny opis obszarów tematycznych programu ATIA 2026

Szkolenie EAA „Akt dostępności 2026 w praktyce”. Co nowe przepisy oznaczają dla produktów cyfrowych i obowiązków firm

Data publikacji zaproszenia: 26 stycznia 2026 r.

Termin szkolenia: 30 stycznia 2026 r., godz. 12:00-13:30

Forma udziału: online, Microsoft Teams

Dla kogo: przedsiębiorcy, właściciele firm, osoby zarządzające oraz specjaliści z obszarów produktu, marketingu, e-commerce, IT i UX.

 

Wprowadzenie

Szkolenie „Akt dostępności 2026 w praktyce” było bezpłatnym spotkaniem online skierowanym do przedsiębiorców, którzy chcieli zrozumieć, jak w praktyce działają nowe obowiązki wynikające z Europejskiego Aktu o Dostępności (EAA) i polskiej ustawy wdrażającej te przepisy, czyli tzw. Polskiego Aktu o Dostępności (PAD). W zaproszeniu podkreślono, że chodzi nie tylko o teorię, ale o realne konsekwencje dla firm: obowiązki, ryzyka, dobre praktyki i możliwe sankcje.

To temat szczególnie ważny dla programistów, zespołów produktowych, UX, e-commerce i właścicieli usług cyfrowych. Od 28 czerwca 2025 r. w Polsce obowiązuje ustawa z 26 kwietnia 2024 r. o zapewnianiu spełniania wymagań dostępności niektórych produktów i usług przez podmioty gospodarcze. To właśnie ona wdraża do polskiego prawa unijny EAA i nakłada obowiązki na część firm oferujących określone produkty i usługi, w tym m.in. e-commerce, usługi cyfrowe i wybrane rozwiązania technologiczne.

Dlaczego to szkolenie było istotne

W opisie wydarzenia organizatorzy napisali wprost, że dla wielu firm temat nowych wymagań wciąż jest pełen niejasności i mitów, a jednocześnie wiąże się z realnymi konsekwencjami prawnymi i finansowymi. Wśród ryzyk wymieniono nie tylko kontrole i sankcje, ale także utratę klientów oraz reputacji. To dobrze pokazuje, że dostępność przestaje być traktowana wyłącznie jako kwestia wizerunkowa lub opcjonalne „ulepszenie”, a coraz bardziej staje się obszarem zgodności, jakości produktu i odpowiedzialności biznesowej.

Z punktu widzenia firm technologicznych to ważna zmiana. W praktyce oznacza ona, że temat dostępności trafia już nie tylko do działów prawnych czy marketingu, ale również do osób projektujących interfejsy, budujących checkouty, rozwijających aplikacje, integracje i systemy samoobsługowe. Innymi słowy: to nie jest wyłącznie temat dla prawników. To temat dla ludzi, którzy naprawdę tworzą produkt.

 

Co dokładnie obejmują nowe przepisy

Z oficjalnych materiałów rządowych wynika, że PAD dotyczy m.in. producentów, upoważnionych przedstawicieli, importerów, dystrybutorów i usługodawców, którzy oferują produkty lub usługi wskazane w ustawie. Wśród obszarów objętych nowymi wymaganiami pojawiają się m.in. usługi handlu elektronicznego, bankowość elektroniczna, terminale płatnicze, bankomaty, e-booki, telefonia czy wybrane usługi transportu pasażerskiego.

Szczególnie ważne dla branży cyfrowej jest to, że przepisy obejmują usługi e-commerce. Rządowy serwis dotyczący dostępności cyfrowej wskazuje, że od 28 czerwca 2025 r. podmioty gospodarcze powinny zapewniać dostępność cyfrową w zakresie wynikającym z PAD. To oznacza, że firmy rozwijające sklepy internetowe i inne objęte ustawą usługi cyfrowe muszą patrzeć na dostępność nie jako na dodatek, ale jako element projektowania i utrzymania usługi.

W materiałach rządowych wskazano też wyjątki. PAD nie stosuje się np. do usług oferowanych lub świadczonych przez mikroprzedsiębiorcę, a także do niektórych szczególnych kategorii treści i funkcji, opisanych w ustawie i materiałach objaśniających. To ważne, bo wiele firm albo błędnie zakłada, że ustawa dotyczy wszystkich bez wyjątku, albo odwrotnie, że nie dotyczy ich wcale. Prawda, jak to zwykle bywa w świecie regulacji, leży w szczegółach.

 

Co obiecywało samo szkolenie

Z opisu wydarzenia wynika, że szkolenie miało w przystępny i praktyczny sposób odpowiedzieć na kilka kluczowych pytań:

kogo dokładnie dotyczą nowe przepisy,

jakie produkty i usługi wymagają dostosowania,

jakie kroki należy podjąć, aby spełnić wymogi,

jakie są realne ryzyka braku wdrożenia dostępności,

jakie korzyści biznesowe daje dostępność,

oraz jak przygotować firmę „w rozsądny kosztowo sposób”.

W agendzie zapowiedziano także część poświęconą projektowi I-D-EAA Academy oraz część merytoryczną „EAA w praktyce”, obejmującą m.in. najważniejsze obowiązki firm, najczęstsze błędy przedsiębiorców, kontrole, sankcje oraz dobre praktyki wdrożeniowe. Całość kończyła sesja pytań i odpowiedzi. To sugeruje, że wydarzenie miało być pomyślane bardziej jako praktyczne uporządkowanie tematu niż akademicki wykład o przepisach.

 

Dlaczego to temat szczególnie ważny dla programistów

Choć w zaproszeniu szkolenie adresowano szeroko do przedsiębiorców i osób zarządzających, organizatorzy wprost wymienili też specjalistów z obszarów IT i UX. To istotny sygnał. Wymogi dostępności produktów i usług nie kończą się na polityce firmy czy deklaracji na stronie. W praktyce przekładają się na sposób projektowania formularzy, procesów zakupowych, komponentów interfejsu, obsługi klawiatury, komunikatów błędów, zgodności z technologiami asystującymi i ogólnej używalności cyfrowego produktu.

Dla programistów oznacza to, że dostępność staje się częścią jakości technicznej i zgodności produktu z prawem. Jeżeli firma rozwija sklep internetowy, aplikację klientowską albo inną usługę objętą PAD, to pytania o semantykę, focus, formularze, alternatywy tekstowe, zrozumiałość interfejsu czy obsługę bez myszy przestają być „mile widzianą poprawką”. Stają się elementem gotowości produktu do działania na rynku zgodnie z wymaganiami.

 

Dostępność jako obowiązek, ale też przewaga

Opis szkolenia nie skupiał się wyłącznie na ryzykach. Organizatorzy podkreślili też, że dostępność może dawać korzyści biznesowe i pomagać budować przewagę konkurencyjną. Ten wątek jest spójny z oficjalnymi materiałami administracji publicznej, które pokazują PAD nie tylko jako obowiązek regulacyjny, ale też jako zmianę sprzyjającą lepszej obsłudze szerszego grona użytkowników, w tym osób z niepełnosprawnościami, seniorów i osób z czasowymi trudnościami w korzystaniu z produktów i usług.

Z perspektywy produktów cyfrowych to wcale nie jest mało znaczący argument. Lepsza dostępność zwykle oznacza także lepszą czytelność, prostsze procesy, mniej barier w zakupie i mniejszą liczbę miejsc, w których użytkownik zwyczajnie odpada. Innymi słowy, to jeden z tych rzadkich momentów, gdy prawo i sensowny design próbują iść w tę samą stronę.

 

Podsumowanie

Szkolenie „Akt dostępności 2026 w praktyce” było przykładem wydarzenia, które próbowało przełożyć gęsty temat prawny na język zrozumiały dla firm i zespołów pracujących nad produktami cyfrowymi. Z opisu wydarzenia jasno wynika, że chodziło o trzy rzeczy naraz: wyjaśnienie nowych obowiązków, pokazanie ryzyk braku wdrożenia oraz wskazanie praktycznych sposobów przygotowania firmy do działania zgodnie z PAD i EAA.

Dla programistów, UX-owców, product managerów i właścicieli e-commerce ten temat jest ważny, bo dotyczy samego rdzenia cyfrowego produktu. Nie chodzi już tylko o to, żeby coś działało. Chodzi o to, żeby działało także dostępnie, zgodnie z prawem i bez wykluczania części użytkowników.

 

Źródła

  • Poznań Biznes Partner, zaproszenie na szkolenie „Akt dostępności 2026 w praktyce – bezpłatne szkolenie dla przedsiębiorców”
  • Gov.pl, „Polski Akt o Dostępności — usługi handlu elektronicznego”
  • Biznes.gov.pl, „Kto ma obowiązek zapewniać dostępność produktów i usług”
  • ISAP, ustawa z 26 kwietnia 2024 r. o zapewnianiu spełniania wymagań dostępności niektórych produktów i usług przez podmioty gospodarcze
  • UKE, „Dostępność produktów i usług”

NFB Washington Seminar 2026. Gdy dostępność i technologia stają się tematem politycznym, a nie tylko technicznym

Data wydarzenia: 26-29 stycznia 2026 r.

Miejsce: Waszyngton, DC, USA

Organizator: National Federation of the Blind

 

Wprowadzenie

W dniach 26-29 stycznia 2026 r. odbył się NFB Washington Seminar 2026, czyli doroczne wydarzenie rzecznicze organizowane przez National Federation of the Blind. To nie była klasyczna konferencja technologiczna ani zwykły zjazd organizacyjny. Sam NFB opisuje Washington Seminar jako centralne wydarzenie advocacy, podczas którego uczestnicy przygotowują się do rozmów z ustawodawcami i promują konkretne priorytety legislacyjne dotyczące życia osób niewidomych, w tym dostępu do technologii i usług cyfrowych. Pierwsze takie seminarium odbyło się w 1973 r., a zwykle uczestniczy w nim ponad 500 osób z całych Stanów Zjednoczonych, Dystryktu Kolumbii i Portoryko.

To właśnie czyni to wydarzenie szczególnie interesującym. W Polsce dużo mówi się o dostępności w języku standardów, audytów, zgodności i wdrożeń. W przypadku NFB Washington Seminar punkt ciężkości jest przesunięty bardziej w stronę wpływu na prawo federalne, pracy z Kongresem i organizacji nacisku obywatelskiego wokół konkretnych ustaw.

 

O jakim wydarzeniu mowa

Z oficjalnych materiałów NFB wynika, że Washington Seminar 2026 obejmował kilka kluczowych elementów: część przygotowawczą, tzw. Great Gathering-In, materiały do działań rzeczniczych, transkrypty spotkań szkoleniowych oraz właściwe rozmowy z przedstawicielami Kongresu. W dokumentach NFB pojawiają się zarówno agenda wydarzenia na dni 26-29 stycznia 2026 r., jak i specjalne materiały typu mock meeting transcript oraz fact sheets dla priorytetów legislacyjnych na rok 2026.

To znaczy, że nie chodziło tylko o ogólne wystąpienia o prawach osób niewidomych. Całe wydarzenie było ustawione pod bardzo praktyczny cel: przygotować uczestników do rozmów z politykami o konkretnych rozwiązaniach ustawowych. W tym sensie Washington Seminar przypomina bardziej dobrze zorganizowaną kampanię legislacyjną niż zwykłe seminarium.

 

Jakie tematy były w centrum uwagi

Z oficjalnych stron NFB i materiałów powiązanych z Washington Seminar 2026 wynika, że wśród priorytetów mocno obecne były tematy związane z dostępnością technologii, cyfrową dostępnością usług, dostępnością urządzeń medycznych oraz barierami systemowymi wpływającymi na aktywność zawodową osób niewidomych. W materiałach seminarium i na stronach priorytetów legislacyjnych pojawiają się m.in.:

  • Access Technology Affordability Act
  • Medical Device Nonvisual Accessibility Act
  • Websites and Software Applications Accessibility Act
  • Blind Americans Return to Work Act

To bardzo ważny zestaw. Pokazuje, że NFB nie ogranicza się do jednej kategorii problemów. Z jednej strony są tu koszty technologii dostępowej, z drugiej dostępność usług cyfrowych, z trzeciej samodzielny dostęp do urządzeń medycznych, a z czwartej systemowe zachęty lub bariery związane z zatrudnieniem i świadczeniami. Innymi słowy, technologia nie jest tu omawiana w oderwaniu od prawa, rynku i codziennego funkcjonowania.

 

Technologia jako temat ustaw, a nie tylko produktów

Jednym z najbardziej wyrazistych wątków był Access Technology Affordability Act. NFB opisuje ten projekt jako rozwiązanie mające poprawić dostępność finansową technologii dostępowej dla osób niewidomych. Już sam fakt, że taki temat znalazł się w centrum seminarium, pokazuje różnicę między myśleniem produktowym a systemowym. Zamiast pytać tylko, czy technologia istnieje, NFB pyta też, czy ludzie w ogóle mogą ją kupić i realnie z niej korzystać.

Podobnie działa temat Medical Device Nonvisual Accessibility Act. NFB przedstawia go jako odpowiedź na problem niedostępnych cyfrowo domowych urządzeń medycznych, co ma znaczenie dla samodzielności, prywatności i bezpieczeństwa osób niewidomych. To bardzo konkretny przykład tego, że dostępność nie kończy się na stronie internetowej czy aplikacji. Obejmuje też sprzęt, który decyduje o codziennym zdrowiu i niezależności użytkownika.

Z kolei Websites and Software Applications Accessibility Act dotyczy bezpośrednio świata cyfrowego. NFB opisuje to rozwiązanie jako próbę ustawowego doprecyzowania, czym jest dostępność stron i aplikacji oraz jak ją egzekwować. To szczególnie interesujące dla programistów i firm technologicznych, bo pokazuje model, w którym dostępność cyfrowa nie opiera się wyłącznie na rozproszonych interpretacjach, ale ma być wyrażona w bardziej jednoznacznej formie prawnej.

Advocacy po amerykańsku

To, co wyróżnia NFB Washington Seminar, to nacisk na zorganizowany lobbing obywatelski. Oficjalne materiały seminarium obejmują nawet mock meeting transcript, czyli wzorcowe rozmowy przygotowujące uczestników do spotkań z biurami kongresmenów i senatorów. W tych materiałach wprost pojawiają się rozmowy o priorytetach takich jak Access Technology Affordability Act czy Blind Americans Return to Work Act.

To pokazuje, że advocacy w wykonaniu NFB nie polega tylko na publikowaniu stanowisk. To systemowe szkolenie ludzi do tego, jak mówić o potrzebach osób niewidomych językiem prawa, finansów, zatrudnienia i technologii. Taki model jest o tyle ciekawy, że łączy oddolność z dużą organizacyjną dyscypliną. Ludzie nie jadą do Waszyngtonu po to, żeby posłuchać paneli i wrócić z torbą konferencyjną. Jadą po to, żeby naciskać na zmianę prawa.

 

Co w tym jest wartościowe z perspektywy Polski

Tu pojawia się najciekawsze porównanie. W Polsce dostępność cyfrowa jest dziś mocno osadzona w prawie dotyczącym podmiotów publicznych oraz, od 28 czerwca 2025 r., także w wybranych obowiązkach dla podmiotów gospodarczych w ramach tzw. Polskiego Aktu o Dostępności, który wdraża European Accessibility Act. Rządowe źródła wskazują, że ustawa o dostępności cyfrowej obejmuje strony i aplikacje mobilne podmiotów publicznych, a PAD rozszerza obowiązki m.in. na określone usługi i produkty, w tym usługi handlu elektronicznego.

Różnica polega na tym, że w Polsce debata bywa częściej prowadzona przez pryzmat zgodności z obowiązkiem, terminów wdrożeniowych, deklaracji dostępności i praktyki audytowej. W modelu NFB bardzo mocno widać natomiast presję na ustawodawcę w sprawach konkretnych luk systemowych: kosztów technologii, dostępności urządzeń medycznych czy definicji dostępności usług cyfrowych. To nie znaczy, że Polska nie ma prawa w tym obszarze. Ma, i to całkiem rozbudowane. Ale amerykański przykład pokazuje silniej rolę wieloletniego rzecznictwa prowadzonego przez samą społeczność osób niewidomych wokół precyzyjnych celów ustawowych. To jest częściowo wniosek interpretacyjny oparty na zestawieniu oficjalnych materiałów NFB i polskich źródeł rządowych.

 

Co z tego wynika dla programistów i ludzi od dostępności

Dla osób zajmujących się technologią ten seminar ma jedną ważną lekcję: dostępność nie jest tylko sprawą designu i testów, ale też wynikiem tego, jakie obowiązki tworzy prawo i jakie priorytety uznaje polityka publiczna. Jeśli nie ma jasnych zasad, firmy przeciągają wdrożenia. Jeśli dostępne technologie są za drogie, sama ich obecność na rynku niewiele zmienia. Jeśli urządzenia medyczne są cyfrowe, ale niewidomi nie mogą ich samodzielnie obsłużyć, to mamy nowoczesność tylko dla wybranych.

W tym sensie NFB Washington Seminar 2026 jest wartościowy także dla polskiego odbiorcy. Pokazuje, że rozmowa o dostępności może i powinna wychodzić poza poziom pojedynczego formularza, strony czy aplikacji. Może dotyczyć całej architektury systemu: prawa, finansowania, rynku urządzeń, standardów cyfrowych i niezależności użytkownika.

 

Podsumowanie

NFB Washington Seminar 2026, zorganizowany 26-29 stycznia 2026 r., był jednym z ważniejszych wydarzeń advocacy dotyczących niewidomych w Stanach Zjednoczonych. Oficjalne materiały pokazują, że seminarium koncentrowało się na priorytetach legislacyjnych obejmujących m.in. dostępność technologii dostępowej, dostępność urządzeń medycznych, ustawowe uregulowanie dostępności stron i aplikacji oraz bariery utrudniające powrót do pracy osobom niewidomym.

Z polskiej perspektywy to cenne nie dlatego, że wszystko w USA działa lepiej, bo świat nie bywa aż tak zabawny. Cenne jest to, że NFB pokazuje model, w którym osoby niewidome i ich organizacja nie tylko komentują dostępność, ale aktywnie próbują pisać jej reguły razem z ustawodawcą. A to jest lekcja, której naprawdę warto się przyglądać.

 

Źródła

  • National Federation of the Blind, Washington Seminar
  • National Federation of the Blind, 2026 Washington Seminar Agenda
  • National Federation of the Blind, 2026 Washington Seminar Mock Meeting Transcript
  • National Federation of the Blind, Legislative Priorities: Access Technology Affordability Act
  • National Federation of the Blind, Legislative Priorities: Medical Device Nonvisual Accessibility Act
  • National Federation of the Blind, Legislative Priorities: Websites and Software Applications Accessibility Act
  • National Federation of the Blind, Legislative Priorities: Blind Americans Return to Work Act
  • Gov.pl, Dostępność cyfrowa
  • Gov.pl, Polski Akt o Dostępności – usługi handlu elektronicznego