Automatyczna instalacja kart eSIM w Orange i Orange Flex – Jak to działa? Redakcja niewidomyprogramista.pl sprawdza wygodę cyfrowych kart SIM na różnych smartfonach

Wstęp – eSIM w Orange i Orange Flex

Na naszych łamach, można przeczytać już 1 artykuł na temat kart ESIM w kontekście urządzeń Apple, głównie iPhonów. Dostępny jest pod tym linkiem. Więcej piszemy tam o tym, czym są karty Esim. W tymartykule chcemy zaprezentować kolejne ciekawe usprawnienia związane z cyfrowymi kartami Sim.

eSIM, będąca cyfrową alternatywą dla kart fizycznych, umożliwia prostą i szybką aktywację usług mobilnych. Orange w swojej ofercie marki głównej, ale przede wszystkim w  Orange Flex konsekwentnie rozwija wsparcie dla tej technologii, wprowadzając automatyczną instalację na coraz szerszej gamie urządzeń.

Automatyczna instalacja eSIM – przetestowano w redakcji

Procedura automatycznej instalacji eSIM została przetestowana przez redakcję niewidomyprogramista.pl. W praktyce, proces uruchamiania profilu eSIM w Orange Flex na nowoczesnych smartfonach – takich jak Samsung Galaxy S23 Ultra – okazał się niezwykle prosty i w pełni dostępny również dla osób z niepełnosprawnościami wzroku. Po zamówieniu eSIM użytkownik otrzymuje powiadomienie o dostępności profilu i instaluje go w kilku intuicyjnych krokach, bez konieczności skanowania kodu QR czy przepisywania danych.

Wygoda i dostępność eSIM w codziennym użytkowaniu osób niewidomych

Dla osób niewidomych automatyczna instalacja eSIM to istotna przewaga nad tradycyjnymi rozwiązaniami. Brak konieczności manipulowania fizyczną kartą SIM czy skanowania kodu QR eliminuje bariery dostępności – proces przebiega w całości przez aplikację mobilną, obsługiwaną przez czytniki ekranu. Takie podejście zwiększa samodzielność, oszczędza czas i pozwala uniknąć pomocy osób trzecich. Również codzienna obsługa profilu eSIM (np. szybka zmiana operatora czy taryfy) jest znacznie bardziej dostępna za sprawą cyfrowych komunikatów i prostych w obsłudze funkcji aplikacji.

Seria urządzeń i wersje systemów – szczegółowa kompatybilność automatycznej instalacji eSIM Orange Flex

Aktualnie automatyczna instalacja eSIM w Orange Flex wspierana jest na szerokiej grupie nowoczesnych smartfonów z Androidem oraz urządzeniach Apple. Przykładowe, potwierdzone serie i warunki:

  • Samsung Galaxy: Seria Galaxy S (od S21 wzwyż), seria Galaxy Z (od Z Flip3 i Z Fold3), z systemem Android 13 i wyżej, przy nakładce One UI 5.0 lub nowszej.
  • Google Pixel: Od Pixel 6 wzwyż, z Androidem 13 lub nowszym.
  • Oppo, Xiaomi, Motorola: wybrane flagowe modele z 2022 roku i nowsze, wyposażone w Androida 13 i wyższe oraz własne, aktualne nakładki systemowe (ColorOS 13, MIUI 14, MyUX w Motorola).
  • iPhone: Automatyczna instalacja działa w modelach iPhone 13, 14, 15 (wszystkie warianty), pod warunkiem zaktualizowania do najnowszego iOS (minimum iOS 16), wcześniejsze modele (XS, XR, 11, 12) obsługują wyłącznie aktywację przez kod QR.

Dane te potwierdzają publikacje m. in. na portalach takich jak telepolis.pl, spidersweb.pl oraz oficjalne informacje Orange Flex. Listy modeli są stale aktualizowane na stronie operatora, gdzie można znaleźć szczegółowy wykaz obsługiwanych urządzeń.

Tradycyjny kod QR – kiedy pozostaje konieczny?

W przypadku starszych urządzeń, nieaktualnych wersji systemów lub modeli spoza certyfikowanych serii, aktywacja eSIM w Orange Flex nadal wymaga wygenerowania i zeskanowania kodu QR. To rozwiązanie mniej wygodne i potencjalnie niedostępne dla osób niewidomych, zwłaszcza bez asysty i w sytuacji, gdy użytkownik nie widzi zupełnie nic oraz nie potrafi posługiwać się aparatem urządzenia  na tyle dobrze, aby wychwyciło ono kod qr wyświetlany np. na ekranie innego urządzenia. Z naszych doświadczeń wynika jednak, że nawet tą metodą niewidomy, choć z trudnościami również samodzielnie zainstaluje profil eSIM w swoim urządzeniu.

Preinstalowana eSIM – szybki start dla nowych klientów

Nowością jest możliwość zamówienia smartfona w Orange (na raty lub za gotówkę) z preinstalowaną kartą eSIM – profil operatora jest już aktywny po wyjęciu urządzenia z pudełka. Dotyczy to najnowszych serii Samsung Galaxy, iPhone oraz wybranych modeli Xiaomi i Oppo, pod warunkiem, że zostały kupione bezpośrednio u operatora. To rozwiązanie szczególnie wygodne dla osób ceniących prostotę i natychmiastową dostępność usług.

Podsumowanie – zalety i wady rozwiązania z perspektywy dostępności

Od czasów naszej pierwszej publikacji na ten temat lista zalet instalacji eSIM wydłuża się, a inni operatorzy również nie zasypują gruszek w popiele, chociaż oferta z eSIM najbardziej rozbudowana jest w sieci Orange i jej submarkach. Jest też najmniej kosztowna do wdrożenia, a nawet w przypadku Fleksa może obniżyć koszty rozdzielając 1 numer aż na 4 urządzenia w najdroższym planie. eSIM, szczególnie z automatyczną instalacją, to ogromny krok naprzód w zakresie dostępności usług telekomunikacyjnych. Dla osób niewidomych oznacza to praktycznie pełną niezależność przy instalacji i aktywacji numeru, w typowych sytuacjach brak fizycznych barier i konieczności korzystania ze wsparcia osób trzecich. Do zalet należy zaliczyć także wygodę cyfrowej obsługi, oszczędność czasu oraz większe bezpieczeństwo (brak możliwości zgubienia karty chyba, że wraz z urządzeniem mobilnym co i tak czyni ją bardziej bezpieczną niż tradycyjny pin/puk dla karty plastikowej).

Względnym i co raz przecież mniej ważnym ograniczeniem pozostaje konieczność posiadania odpowiedniego, względnie nowoczesnego modelu smartfona z aktualnym systemem operacyjnym oraz – w przypadku starszych urządzeń – brak automatyzacji i konieczność korzystania z mniej dostępnych kodów QR.

Źródła dla artykułu: testy redakcji niewidomyprogramista.pl oraz informacje z następujących portali: telepolis.pl, spidersweb.pl, tabletowo.pl, telko.in, a także  oficjalne strony operatora Orange.

ACM SIGACCESS ASSETS 2025 – wiodąca konferencja badań nad dostępnością

 

Data: 26–29 października 2025

 

Miejsce: Denver, Kolorado, USA (The Curtis Hotel) — z opcją udziału online

Organizator: ACM SIGACCESS – International Conference on Computers and Accessibility (ASSETS)

 

Wprowadzenie

Konferencja ASSETS 2025 będzie 27. edycją globalnego forum organizowanego przez ACM SIGACCESS, dedykowanego badaniom nad technologiami wspierającymi osoby z niepełnosprawnościami. To jedno z najważniejszych wydarzeń naukowych w obszarze dostępności, które tradycyjnie prezentuje recenzowane prace z zakresu projektowania, oceny, edukacji i zastosowania technologii dostępności. Wszystkie przyjęte artykuły zostaną opublikowane w ACM Digital Library.

 

Cel i uczestnicy

Konferencja będzie skierowana do naukowców, praktyków, inżynierów, projektantów UX/UI, doktorantów oraz użytkowników technologii asystujących. Program skupi się na interfejsach dla osób z niepełnosprawnościami, wspomaganej komunikacji, edukacji, zastosowaniach sztucznej inteligencji oraz nowych interakcjach użytkownika.

 

Struktura konferencji

  • Technical Papers: pełne i krótkie recenzowane publikacje przedstawiające oryginalne wyniki badań.
  • Posters & Demonstrations: wizualne prezentacje projektów w prototypach, z udziałem użytkowników i technologii.
  • Workshops: interaktywne, półdniowe sesje prowadzone stacjonarnie w Denver lub online — dotyczące nowych tematów i społecznych aspektów technologii dostępności.
  • Doctoral Consortium: forum wsparcia dla doktorantów badających dostępność — z mentoringiem, network­ingiem i możliwością udziału zdalnego.

 

Unikalne cechy ASSETS 2025

  • Format hybrydowy z możliwością udziału zdalnego i stacjonarnego — z szeroką dostępnością dla uczestników w różnych strefach czasowych.
  • Organizatorzy deklarują wysoki poziom dostępności konferencji — m.in. obsługa uczestników z niepełnosprawnościami, możliwość zgłoszenia potrzeb takich jak tłumaczenie migowe lub napisy.
  • Konferencja utrzyma koncentrację na publikacjach wysokiej jakości i skali naukowej — TRADYCYJNIE artykuły ASSETS są przyjmowane w rygorze recenzji i publikowane w ACM Digital Library.

 

Znaczenie dla czytelników NiewidomyProgramista.pl

  • Źródło aktualnych badań: ASSETS dostarczy najnowsze wyniki dotyczące UX dla użytkowników z niepełnosprawnościami, oceny technologii i skalowalnych interakcji.
  • Inspiracja projektowa: prace nad XR, AI wspierającą dostępność, edukacją inkluzywną i dialogiem użytkownika — elementy, które można adaptować w polskim kontekście.
  • Wzór konferencji dostępnościowej: hybrydowy model, transparentność procesu recenzji, wsparcie dla uczestników z niepełnosprawnościami — wartościowe wskazówki organizacyjne.

 

Podsumowanie

ACM SIGACCESS ASSETS 2025 będzie kluczowym wydarzeniem dla osób zainteresowanych naukowym i technologicznym podejściem do dostępności — od badań po realne projekty i interfejsy. Hybrydowa formuła i silny nacisk na dostępność samej konferencji sprawiają, że wydarzenie może stać się wzorem praktycznego podejścia do integracji nauki i technologii. Dla społeczności NiewidomyProgramista.pl to inspirujące źródło wiedzy i pomysłów, które można przełożyć na lokalną praktykę i rozwój kompetencji w obszarze dostępności cyfrowej.

 

Źródła:

Kampania społeczna „Niezwykłe Wakacje dla Młodego Programisty” współfinansowana ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich NOWEFIO na lata 2021–2030.

Nowe modele licencjonowania JAWS w Polsce i Europie: subskrypcja i ceny

Nowe zasady licencjonowania JAWS – abonament czy licencja tradycyjna?

Od tradycyjnych licencji do modelu subskrypcyjnego

Przez wiele lat program JAWS (Job Access With Speech) był sprzedawany na tradycyjnej licencji wieczystej (perpetual), czyli użytkownik płacił jednorazowo wysoką kwotę za „pudełkową” wersję z numerem seryjnym i mógł korzystać z niej bez ograniczeń czasu. Takiej licencji często choć nie zawsze towarzyszył tzw. Software Maintenance Agreement (SMA) – pakiet aktualizacji na kolejne dwie główne wersje programu w cenie zakupu. Oznaczało to, że nabywca JAWS otrzymywał prawo do dwóch kolejnych wydań rocznych (zazwyczaj JAWS wydawany jest co rok jesienią) bez dodatkowych opłat, a po upływie tego okresu mógł dokupić kolejne SMA lub zapłacić za upgrade do nowszej wersji. Koszt zakupu pełnej licencji JAWS był jednak bardzo wysoki – w Polsce ceny wynosiły ok. 5–6 tys. zł dla wersji domowej (Home) i jeszcze więcej dla wersji profesjonalnej. Dla wielu osób niewidomych bariera tak dużej jednorazowej płatności była nie do pokonania, zwłaszcza jeśli nie korzystały z dofinansowania. W efekcie część użytkowników latami pozostawała przy starych wersjach JAWS, odkładając aktualizacje na później.

W 2018 roku producent JAWS (Freedom Scientific, obecnie część Vispero Group) wprowadził w Stanach Zjednoczonych przełomową zmianę w dystrybucji swojego oprogramowania – zaczął oferować JAWS w modelu subskrypcji rocznej. Rozwiązanie to miało na celu obniżenie progu wejścia dla nowych użytkowników i zapewnienie stałego dostępu do najnowszych wersji bez konieczności płacenia z góry pełnej ceny. Początkowo opcja abonamentu dotyczyła wyłącznie rynku USA i tylko licencji Home (do użytku osobistego). Użytkownik mógł wykupić dostęp na rok lub od razu na kilka lat z góry – analogicznie do subskrypcji pakietu Microsoft Office 365. W czasie trwania opłaconego okresu oprogramowanie pozostaje aktualne (użytkownik otrzymuje wszystkie uaktualnienia i nowe wersje), po czym wymaga przedłużenia abonamentu.

Model abonamentowy JAWS – jak to działa?

Licencja subskrypcyjna JAWS działa na zasadzie wynajmu oprogramowania. Użytkownik opłaca z góry określony okres (np. 12 lub 24 miesiące) i w tym czasie ma pełny dostęp do programu i wszelkich aktualizacji. Po wygaśnięciu takiej licencji JAWS przechodzi w tryb demonstracyjny (działa tylko przez 40–60 minut po uruchomieniu) i aby dalej z niego korzystać, należy wykupić kolejny okres abonamentu. Ważną cechą licencji abonamentowej jest możliwość instalacji JAWS na kilku komputerach jednocześnie – zazwyczaj do 3 urządzeń – co jest wielkim udogodnieniem dla użytkownika indywidualnego posiadającego np. komputer stacjonarny i laptop. Zarządzanie aktywacjami odbywa się przez internetowy portal licencyjny – w razie potrzeby można samodzielnie dezaktywować jedną z maszyn i przenieść licencję na inny komputer, bez konieczności kontaktu z producentem.

JAWS Home vs Professional – Należy podkreślić, że JAWS występuje nadal w dwóch odmianach: Home (do zastosowań domowych, niekomercyjnych) oraz Professional (do zastosowań komercyjnych, edukacyjnych i w firmach). Różnią się one przeznaczeniem i ceną, ale pod względem funkcjonalnym są niemal identyczne dla pojedynczego użytkownika. Licencja Professional umożliwia jednak m.in. korzystanie z JAWS w środowiskach domenowych, terminalowych oraz zawiera prawo do funkcji zdalnego dostępu (Remote Access). W kontekście abonamentów warto zauważyć, że początkowo model subskrypcyjny promowany był głównie dla wersji Home, aby ułatwić życie użytkownikom indywidualnym. Dla osób wykorzystujących JAWS w pracy (na urządzeniach własnych w pracy zdalnej lub u samego pracodawcy) oraz przedsiębiorstw i instytucji nadal przewidziane są droższe licencje profesjonalne, w tym licencje wielostanowiskowe lub sieciowe.

Abonament JAWS w Polsce i Europie – co nowego?

Przez pierwsze lata od wprowadzenia subskrypcji Freedom Scientific oferował tę opcję jedynie na rynku północnoamerykańskim. Użytkownicy w Europie, w tym w Polsce, wciąż musieli korzystać z tradycyjnego modelu zakupu licencji przez lokalnych dystrybutorów. Co ciekawe, niektórzy bardziej zdeterminowani klienci w Polsce znaleźli sposoby obejścia tego ograniczenia – zdarzały się przypadki zakupu rocznej licencji JAWS Home poprzez znajomych w USA i użycia jej z powodzeniem w Polsce. Oficjalnie jednak dopiero niedawno subskrypcje JAWS stały się dostępne w naszej części świata wprost od lokalnych przedstawicieli.

Od roku 2023–2024 zaczęły pojawiać się sygnały, że Vispero planuje ujednolicenie systemu licencyjnego globalnie. Potwierdziły to komunikaty przekazywane przez dystrybutorów: np. jesienią 2025 ogłoszono, że wraz z premierą JAWS 2026 dotychczasowy model płatnych upgrade’ów wersji zostanie zastąpiony właśnie modelami czasowych licencji. Użytkownicy posiadający starsze edycje (np. JAWS 2024 czy 2025) nie będą już mogli wykupić zwykłej aktualizacji do najnowszej wersji za stałą zryczałtowaną kwotę – zamiast tego oferowany ma być dwuletni abonament aktualizacyjny. Innymi słowy, zakup nowej licencji JAWS (czy to w Polsce, Austrii czy USA) będzie domyślnie zapewniał 2 lata prawa do aktualizacji, a po tym okresie – jeśli chcemy zachować dostęp do kolejnych nowości – trzeba będzie opłacić przedłużenie na następny okres. Co istotne, jeśli użytkownik zadba o przedłużenie subskrypcji zanim poprzednia wygaśnie, ma otrzymać preferencyjną cenę kontynuacji; zaniedbanie i dopuszczenie do wygaśnięcia licencji będzie skutkować koniecznością kupna nowej licencji od zera. Taka zmiana polityki wzbudziła pewne obawy w środowisku – pojawiły się opinie, że „to są niekorzystne zasady”, choć z drugiej strony jest to zgodne z ogólnym trendem przechodzenia na model SaaS (Software as a Service) również w oprogramowaniu specjalistycznym.

W Polsce pierwsze oficjalne oferty subskrypcji JAWS pojawiły się za pośrednictwem firmy Altix. Ceny niestety okazały się dość wysokie. Przykładowo, standardowa cena rocznego abonamentu JAWS Home była początkowo ustalona na około 2355 zł, czyli niemal połowę kosztu licencji wieczystej. Dwuletnia subskrypcja JAWS Home kosztowała około 4485 zł (przed promocją) – widać więc, że sumarycznie użytkownik płacący abonamentem wydaje porównywalną kwotę już w przeciągu dwóch lat. Dla wersji Professional stawki były jeszcze wyższe (rzędu 2800 zł za rok dla 1 stanowiska). We wrześniu 2025 polski dystrybutor zorganizował jednak promocję „Dwa lata w cenie roku”, w ramach której dwuletnią subskrypcję JAWS (zarówno Home, jak i Professional) można było nabyć w cenie abonamentu rocznego. I tak JAWS Home na 24 miesiące oferowano za ok. 2435 zł zamiast blisko 4500 zł. Mimo tej obniżki, polskie ceny w dalszym ciągu znacznie przewyższają koszty ponoszone przez użytkowników w USA – dla porównania, w Stanach Zjednoczonych abonament JAWS Home Annual od początku wynosił około 90–100 USD za rok (czyli równowartość ~400 zł). Różnica wynika częściowo z podatków (ceny europejskie zawierają VAT) oraz polityki cenowej producenta i lokalnych pośredników, jednak wielu użytkowników w Polsce odczuwa tę dysproporcję jako znaczącą i uważa obecne stawki za bardzo wysokie w relacji do krajowych zarobków.

Warto odnotować, że konkurencja również zareagowała na zmiany w licencjonowaniu JAWS. Firma Dolphin Computer Access, producent alternatywnego czytnika ekranu SuperNova i Dolphin ScreenReader, w październiku 2025 roku ogłosiła specjalną akcję promocyjną dla użytkowników JAWS/ZoomText/Fusion – oferując 50% rabatu na zakup pełnej licencji swojego programu wraz z roczną aktualizacją SMA. Dolphin podkreślał przy tym, że nie jest to abonament, lecz dożywotnia licencja z prawem do aktualizacji przez pierwszy rok, co ma dać klientom poczucie stabilności bez “ukrytych kosztów” w przyszłości. Ta oferta stanowi wyraźny sygnał, że wzrost cen i skomplikowanie modeli licencji u lidera rynku (JAWS) stworzyły przestrzeń dla konkurencyjnych rozwiązań.

Co się bardziej opłaca – abonament czy licencja na własność?

Z punktu widzenia indywidualnego użytkownika niewidomego, decyzja między zakupem licencji wieczystej a opłacaniem abonamentu nie jest prosta. Model tradycyjny wymaga wprawdzie wyłożenia dużej kwoty na start, ale potem pozwala korzystać z posiadanej wersji programu tak długo, jak to potrzebne – nawet gdy nie wykupimy kolejnych aktualizacji, nasza działająca kopia JAWS nie „wygaśnie”. Jest to pewna forma bezpieczeństwa: jeśli ktoś nie ma środków na upgrade, może pozostać przy starszej wersji (choć z czasem może to rodzić problemy z kompatybilnością nowych aplikacji czy systemów). Z kolei model subskrypcyjny rozkłada wydatki na mniejsze raty i gwarantuje zawsze najnowszą wersję oprogramowania, ale w dłuższej perspektywie może okazać się droższy. W skali np. 4–5 lat ciągłego używania suma opłat abonamentowych prawdopodobnie przekroczy cenę jednorazowej licencji wieczystej. Co więcej, przerwanie opłacania abonamentu oznacza utratę dostępu do programu – co dla osoby całkowicie niewidomej może być krytyczne, jeśli JAWS jest jej głównym narzędziem pracy czy nauki.

Jak wskazują analizy, wybór modelu powinien zależeć od indywidualnej sytuacji. Osobom dysponującym ograniczonym budżetem, które potrzebują JAWS „na już”, abonament pozwala zacząć korzystać z programu za ułamek pełnej ceny (np. płacąc około 20% całkowitej kwoty rocznie zamiast 100% od razu). Dla nich ważniejszy jest niższy koszt początkowy, nawet jeśli w sumie zapłacą więcej w ciągu kilku lat – analogicznie jak przy wynajmie sprzętu zamiast zakupu. Natomiast ci, którzy mogą uzyskać dofinansowanie (np. z PFRON) lub zebrać potrzebną sumę, być może woleliby posiadać własną licencję na stałe. W środowisku użytkowników pojawiają się głosy, że posiadanie „na własność” daje większy spokój ducha – zwłaszcza w obliczu potencjalnych zmian polityki producenta. Z drugiej strony, Vispero argumentuje, że nowy model zapewni wszystkim dostęp do najświeższych usprawnień JAWS na bieżąco, co jest istotne choćby ze względu na poprawki błędów i kompatybilność z dynamicznie zmieniającym się otoczeniem (przeglądarki, pakiet Office, aplikacje internetowe itd.).

Jak kupić JAWS – procedura zakupu licencji w praktyce

Zakup licencji tradycyjnej (wieczystej): W Polsce nabycie klasycznej licencji JAWS odbywa się poprzez autoryzowanych dystrybutorów (takich jak wspomniany Altix, a także inne firmy specjalistyczne). Zamówienia można składać w sklepach internetowych tych dostawców lub bezpośrednio kontaktując się z nimi. Przy zakupie należy wybrać wersję językową (np. polska lub angielska) oraz rodzaj licencji (Home lub Professional). Po dokonaniu płatności klient otrzymuje pakiet zawierający numer seryjny (klucz licencyjny) oraz informacje potrzebne do aktywacji. Dawniej dołączano fizyczny nośnik instalacyjny (DVD) i tzw. dysk autoryzacyjny lub klucz sprzętowy USB (dongle), dziś coraz częściej dostarcza się po prostu link do pobrania programu i dane licencyjne drogą mailową. Użytkownik podczas pierwszego uruchomienia JAWS wprowadza numer autoryzacyjny (alfanumeryczny kod składający się z 20 znaków) i aktywuje produkt – domyślnie odbywa się to przez internet (komputer łączy się z serwerem Freedom Scientific i rejestruje licencję). Alternatywnie możliwa jest aktywacja offline za pomocą klucza USB, co jest przydatne w środowiskach korporacyjnych o zaostrzonych zabezpieczeniach. Licencja wieczysta JAWS Home uprawnia do użytku niekomercyjnego na jednym stanowisku (przy internetowej aktywacji istnieje możliwość przenoszenia licencji między komputerami, ale w danym momencie aktywna może być tylko na jednym). Wersja Professional dodatkowo odblokowuje wspomniane funkcje sieciowe i może być wymagana przez pracodawców, jeśli oprogramowanie ma być używane w miejscu pracy.

Zakup licencji subskrypcyjnej (abonament): Procedura uzyskania JAWS w abonamencie różni się tym, że zamiast „pudełka” nabywamy prawo do korzystania z programu przez określony czas. W Stanach Zjednoczonych użytkownicy mogą zakupić subskrypcję bezpośrednio na stronie Freedom Scientific – poprzez eStore wybiera się produkt JAWS Annual License, okres (np. 1 rok) i dokonuje płatności online. Następnie zakłada się konto w portalu licencyjnym Freedom Scientific, gdzie przypisywana jest nasza licencja, a na mail przychodzi numer seryjny oraz instrukcje aktywacji. W Europie proces ten często jest obsługiwany przez lokalnych dostawców: np. w Polsce zamawiamy abonament w sklepie Altix, wskazujemy adres email, na który zarejestrowana ma być licencja, i po opłaceniu otrzymujemy wiadomość z potwierdzeniem subskrypcji. Dalsze kroki są zbliżone – trzeba zainstalować odpowiednią wersję JAWS (wersja dla abonentów niczym się nie różni funkcjonalnie od zwykłej) i zalogować się w niej lub poprzez portal, aby aktywować okres licencji na danym komputerze. System licencyjny przydziela nam prawo używania JAWS do określonej daty ważności. Jeśli wykupiliśmy np. 2 lata abonamentu, program od razu pokaże, że licencja wygasa (przykładowo) 31 października 2027 i do tego dnia wszystkie aktualizacje są dozwolone. Przy zbliżaniu się terminu wygaśnięcia, JAWS zacznie komunikować przypomnienia o konieczności przedłużenia subskrypcji, aby uniknąć przerwy w działaniu (w nowych wersjach ma to następować już na 90, 30 dni i w krótszych odstępach przed końcem). Samo przedłużenie odbywa się znowu przez sklep lub portal – opłacamy kolejny okres i data ważności licencji zostaje przesunięta.

W przypadku licencji abonamentowej JAWS Professional procedura wygląda analogicznie, z tą różnicą, że zwykle jest to wybierane przez firmy. Firma może zakupić np. roczną subskrypcję Professional dla pracownika niewidomego – po zakupie otrzymuje numer seryjny i przypisuje go do służbowego adresu email pracownika, aby ten mógł aktywować JAWS na swoim stanowisku pracy. Koszty licencji Professional w abonamencie są na tyle wysokie, że w praktyce wiele instytucji i tak decyduje się na licencje wieczyste (często z rabatami przy większej liczbie stanowisk). Dla użytkownika indywidualnego rzadko opłaca się wybierać wersję Professional w subskrypcji, chyba że planuje on używać JAWS komercyjnie lub potrzebuje konkretnej funkcji dostępnej tylko tam.

Kiedy niezbędna jest licencja Professional i do kiedy można wykupić wieczyste aktualizacje SMA do posiadanych już wersji

Jak wspomnieliśmy, na dotychczasowych zasadach, nowe wersje jaws w licencji wieczystej bez daty ważności będzie można wykupić tylko do 31 października 2025 roku, a więc zostało bardzo niewiele czasu dla tych, którzy będą chcieli utrzymać jak najdłużej dotychczasowy model korzystania z Jaws na licencji wieczystej, szczególnie w wersji Professional, która jako jedyna umożliwia korzystanie z niej w pracy zarówno przez pracowników firm i instytucji, szkół, urzędów, uczelni oraz indywidualnych użytkowników pracujących zdalnie. Dla użytkowników wieczystych wersji professional nowe zasady licencjonowania czasowego są szczególnie niekorzystne finansowo, gdy posiadają już licencję i nie muszą ponosić dużego kosztu początkowego. W takim wypadku cykliczne płatności za licencję czasową szybko przekroczą koszty nowych SMA dla licencji wieczystych. Dla pracujących zdalnie niewidomych jest to mocno niekorzystna zmiana i może zmusić do przejścia na darmowe alternatywy lub inne płatne rozwiązania.

W przypadku, gdy użytkownicy posiadają starsze wersje jaws np. 2024 lub starsze, do końca grudnia, być może dłużej będzie możliwe wykupienie aktualizacji SMA na dotychczasowych zasadach i po obecnych cenach tak, żeby w momencie ostatecznego wdrożenia zmian posiadali możliwie najnowszą wersję produktu JAWS.

Podsumowanie

Nowy model licencjonowania JAWS budzi mieszane odczucia wśród polskich użytkowników. Z jednej strony abonament czyni to profesjonalne narzędzie bardziej osiągalnym na krótką metę – nie trzeba od razu wydawać kwoty równej cenie używanego samochodu, by móc pracować z komputerem za pomocą czytnika ekranu. Z drugiej strony, długofalowo koszty subskrypcji mogą przewyższyć dawne wydatki na aktualizacje, a uzależnienie działania programu od ciągłych opłat rodzi obawy. Europejscy dystrybutorzy starają się łagodzić te obawy promocjami i stopniowym wprowadzaniem nowych zasad, ale nie zmienia to faktu, że JAWS pozostaje drogim rozwiązaniem. Dla użytkowników indywidualnych w Polsce kluczowe będzie obserwowanie dalszych posunięć Vispero – czy np. pojawią się tańsze plany dla określonych grup (uczniowie, seniorzy), czy utrzymana zostanie możliwość kontynuowania dotychczasowych licencji bez przymusowej migracji na abonament. Na razie można stwierdzić, że licencjonowanie JAWS ewoluuje w kierunku modelu subskrypcyjnego, co ma swoje plusy (łatwiejszy dostęp do najnowszych usprawnień, niższy koszt początkowy) oraz minusy (rosnący całkowity koszt użytkowania, ryzyko utraty dostępu po wygaśnięciu opłaty). Każdy użytkownik musi zatem rozważyć własne potrzeby i możliwości finansowe. Niewątpliwie jednak warto śledzić oferty promocyjne (takie jak wspomniane „2 lata w cenie 1” czy alternatywne propozycje konkurencji), by w optymalny sposób zapewnić sobie dostęp do technologii asystujących, które są przecież dla osób niewidomych oknem na cyfrowy świat.

Źródła:

  1. Bill Holton – A New Way to Obtain JAWS and ZoomText, AccessWorld December 2018.
  2. Jim Barbour, Curtis Chong – New 2025 JAWS Licensing and Pricing Explained, NFB (lipiec 2025).
  3. Transkrypcja audycji TyfloPodcast – TyfloPrzegląd odc. 303 (październik 2025).
  4. Sklep E.C.E. – opis produktu Jaws Home (cena licencji wieczystej).
  5. Altix – informacja o promocji „2 lata abonamentu w cenie 1” (wrzesień 2025)tyflopodcast.net.
  6. Dolphin – Exclusive 50% Discount for JAWS, ZoomText and Fusion Users (komunikat prasowy, 2.10.2025).

 

Międzynarodowy Dzień Białej Laski – edukacja, technologia i codzienna obecność niewidomych

Historia i znaczenie Międzynarodowego Dnia Białej Laski

Międzynarodowy Dzień Białej Laski obchodzony jest co roku 15 października i poświęcony jest osobom niewidomym oraz niedowidzącym. Inicjatorem ustanowienia tego święta były Stany Zjednoczone – w 1964 roku prezydent Lyndon B. Johnson ogłosił 15 października Dniem Białej Laski (White Cane Safety Day). Święto szybko zyskało międzynarodowy wymiar – w 1969 r. Światowa Federacja Niewidomych postanowiła obchodzić je globalnie, a pierwsze międzynarodowe obchody odbyły się już w 1970 roku. W Polsce Dzień Białej Laski oficjalnie świętuje się od 1993 roku, gdy po raz pierwszy zorganizowano obchody na skalę krajową.

Biała laska, jako symbol niezależności osób z dysfunkcją wzroku, ma długą historię. Jej użycie jako wyróżnika bezpieczeństwa sięga lat 20. XX wieku – według przekazów angielski fotograf James Biggs już w 1921 r. pomalował swoją zwykłą laskę na biało, by uczulić otoczenie na swoją obecność po utracie wzroku. Z czasem biała laska stała się powszechnym narzędziem mobilności niewidomych i międzynarodowym symbolem ich samodzielności. Dzień Białej Laski ma przypominać, że dzięki temu pozornie prostemu przedmiotowi osoby niewidome mogą bezpiecznie się poruszać i prowadzić aktywne życie. Jak podkreśla Światowa Unia Niewidomych (WBU), celem obchodów jest ukazanie drogi osób niewidomych od zależności do pełnego udziału w życiu społecznym. To czas celebracji ich osiągnięć, przełamywania stereotypów i promowania prawa do niezależności.

Obchody Dnia Białej Laski mają również zwrócić uwagę większości społeczeństwa na codzienne wyzwania osób z dysfunkcją wzroku. Celem święta jest edukowanie opinii publicznej o problemach, potrzebach i możliwościach osób niewidomychpl.wikipedia.org. Dla samych niewidomych jest to uroczysty dzień, w którym – jak ujmuje to Polski Związek Niewidomych – przypominają reszcie społeczeństwa, że istnieją i chcą żyć tak jak wszyscy inni obywatele – bez ograniczeń i bez fałszywej litościpl.wikipedia.org. Innymi słowy, 15 października ma skłonić nas do spojrzenia na osoby niewidome nie przez pryzmat ich niepełnosprawności, lecz przez pryzmat ich umiejętności, ambicji i prawa do równego uczestnictwa we wszystkich sferach życia.

Codzienna świadomość, nie tylko od święta

Jednorazowe obchody to jednak za mało – ważne jest, aby kwestie dostępności i integracji osób niewidomych dostrzegać na co dzień, a nie tylko od święta. Dzień Białej Laski pełni rolę przypominającą, ale prawdziwym wyzwaniem jest utrzymanie empatii i zrozumienia przez cały rok. Chodzi o to, by każdy z nas wiedział, jak reagować i pomagać, gdy spotkamy na ulicy osobę z białą laską czy psem przewodnikiem. Kluczowe wartości tego święta to empatia, zrozumienie oraz wsparcie. Obchody są okazją do refleksji nad dostępnością przestrzeni publicznej i usług dla osób niewidomych. Dzięki temu budujemy bardziej przyjazne i inkluztywne społeczeństwo, w którym niewidomi mogą funkcjonować na równych prawach.

W codziennych sytuacjach często brakuje nam wiedzy, jak właściwie zachować się wobec osoby z dysfunkcją wzroku. Podstawowa zasada brzmi: okazujmy chęć pomocy, ale z szacunkiem dla samodzielności takiej osoby. Oto kilka wskazówek, które warto mieć w pamięci na co dzień:

  • Zapytaj uprzejmie o pomoc: gdy widzisz osobę z białą laską, najpierw zapytaj, czy potrzebuje pomocy i jak możesz to zrobić, zamiast narzucać swoją asystę. Wielu niewidomych potrafi radzić sobie samodzielnie w znanych sytuacjach – zaoferuj pomoc, ale uszanuj odmowę lub wskazówki, czego dana osoba potrzebuje.
  • Nie zastawiaj przejścia: Dbaj o to, by nie tarasować chodnika czy przejścia. Osoba z laską porusza się, skanując otoczenie – zostawiając przestrzeń ułatwiasz jej bezpieczne przejście.
  • Wykaż cierpliwość i zrozumienie: Codzienne czynności (np. wsiadanie do autobusu, odnalezienie drzwi) mogą zająć osobom niewidomym nieco więcej czasu. Okazuj cierpliwość, nie ponaglaj – często drobny gest życzliwości znaczy więcej niż szybka, nieproszona ingerencja.
  • Nie chwytaj bez ostrzeżenia: Nigdy nie łap osoby niewidomej za ramię czy laskę bez pytania. Nagłe chwycenie i próba „kierowania” na siłę może ją zdezorientować lub przestraszyć. Zamiast tego zapytaj, czy np. podprowadzić do przejścia – jeśli tak, pozwól, by to ona trzymała Twoje ramię i nadawała tempo.
  • Nie rozpraszaj psa przewodnika: Jeśli osoba niewidoma korzysta z pomocy psa przewodnika, pamiętaj, że podczas „pracy” nie wolno takiego psa głaskać ani wołać. Zwierzę w uprzęży skupia się na prowadzeniu właściciela, a wszelkie próby zabawy mogą zaburzyć jego koncentrację. Zazwyczaj na szelkach psa jest nawet napis „Nie głaskać – pracuję!”.

Takie na pozór proste zasady savoir-vivre’u mogą zadecydować o komforcie i bezpieczeństwie osoby z dysfunkcją wzroku. Warto je popularyzować nie tylko 15 października, ale każdego dnia – prawdopodobieństwo, że spotkamy niewidomego współpasażera, klienta czy współpracownika jest dziś znacznie większe niż kiedyś, więc dobrze jest wiedzieć, jak okazać pomoc w razie potrzeby. Krótkie warsztaty czy filmiki instruktażowe potrafią zdziałać cuda: oswajają nas z tematem i przełamują obawy („czy nie zrobię czegoś nie tak?”).

Co ważne, świadomość społeczna naprawdę się poprawia. Jeszcze kilkanaście lat temu widok osoby z białą laską na zatłoczonej ulicy budził sensację – dziś coraz częściej to normalny element miejskiego krajobrazu. Jak zauważa informator komunikacji miejskiej w Płocku, „coraz więcej osób niewidomych podróżuje bez osoby towarzyszącej, [a] osoby takie mają pełne prawo do samodzielnego poruszania się”. Naszym zadaniem, jako świadomych uczestników życia społecznego, jest to prawo respektować i ułatwiać jego realizację na co dzień.

Edukacyjne inicjatywy i kampanie na rzecz niewidomych

Jednym z najważniejszych aspektów Międzynarodowego Dnia Białej Laski jest edukacja społeczeństwa – i to nie tylko przez oficjalne instytucje, ale także oddolnie, w szkołach, przedszkolach, miejscach pracy. W Polsce od lat realizowane są kampanie zwiększające świadomość na temat życia bez wzroku. Dobrym przykładem jest ogólnopolska akcja „Ja nie widzę Ciebie, Ty zobacz mnie!”, zapoczątkowana w 2014 roku z inicjatywy kujawsko-pomorskiego ośrodka dla dzieci niewidomych w Bydgoszczy. W ramach tej kampanii co roku w okolicach 15 października setki placówek oświatowych organizują specjalne zajęcia, warsztaty i wydarzenia przybliżające uczniom świat osób z dysfunkcją wzroku.

Podczas takich lekcji dzieci i młodzież uczą się m.in. pisma Braille’a, poznają historię białej laski oraz zasady pomocy niewidomym. Często szkoły zapraszają gości – osoby niewidome, by podzieliły się własnymi historiami i zaprezentowały, jak korzystają z różnych udogodnień (np. mówiącego telefonu, maszyny brajlowskiej czy specjalnego globusa dotykowego). Uczniowie mogą spróbować pokonać prosty tor przeszkód z zawiązanymi oczami i białą laską, co pozwala im dosłownie wczuć się w sytuację osoby niewidomej. W niejednej podstawówce organizowano też zabawy rozwijające zmysły inne niż wzrok – np. rozpoznawanie przedmiotów dotykiem czy odgadywanie dźwięków – by uświadomić dzieciom, jak wiele informacji można odebrać słuchem czy dotykiem. Za udział w kampanii „Ja nie widzę Ciebie…” szkoły otrzymują certyfikaty „Szkoły przyjaznej osobom niewidomym” – do 2018 roku takie wyróżnienie zdobyło aż 160 placówek w całej Polsce. Co ważne, efekty tych działań odczuwają sami zainteresowani – młodzi niewidomi uczniowie mówią, że ich widzący rówieśnicy stali się bardziej otwarci, a szkolne akcje pomagają przeciwdziałać wykluczeniu i kształtować postawy zrozumienia.

Inną ciekawą inicjatywą edukacyjną jest „Niewidzialna Wystawa” w Warszawie, oraz jej naśladowcze miejsca w innych miastach w podobnej konwencji. W Warszawie jest to interaktywna ekspozycja odbywająca się w całkowitych ciemnościach. Zwiedzający – prowadzeni przez niewidomych przewodników – przemierzają serię zaaranżowanych pomieszczeń, gdzie muszą polegać wyłącznie na słuchu, dotyku i węchu, aby np. przejść przez „ulicę”, zrobić „zakupy” czy rozpoznać przedmioty codziennego użytku. Dla wielu uczestników jest to doświadczenie, które na zawsze zmienia ich spojrzenie na świat – po kilkudziesięciu minutach życia „w skórze” osoby niewidomej wychodzą z nowym podziwem dla jej zaradności i z większą wrażliwością na bariery, z jakimi się mierzy. Projekt ten pełni więc rolę żywej lekcji empatii – a ponieważ wystawa jest stała i ogólnodostępna (również dla grup szkolnych), edukuje kolejne pokolenia odwiedzających przez cały rok, nie tylko od święta.

Oczywiście również organizacje zrzeszające osoby niewidome prowadzą liczne działania uświadamiające. Polski Związek Niewidomych (PZN) co roku w okolicach 15 października organizuje lokalne eventy, często we współpracy z samorządami. Przykładowo, w 2025 roku wielkopolski oddział PZN zaprosił wszystkich chętnych mieszkańców Poznania na dzień otwarty w Urzędzie Miasta – można się tam było dowiedzieć, jak funkcjonują osoby z niepełnosprawnością wzroku, jak poruszają się po mieście, jakich nowoczesnych technologii używają i jak wygląda ich dostęp do edukacji. Eksperci PZN tłumaczyli również jak najlepiej pomóc osobie z białą laską spotkanej na ulicy – uczestnicy mogli zadawać pytania i rozwiać swoje wątpliwości. Tego typu spotkania pełnią podwójną rolę: z jednej strony integrują środowisko osób niewidomych (które przy takiej okazji mogą świętować swoje osiągnięcia), z drugiej – edukują społeczeństwo i urzędników, przypominając o potrzebie likwidowania barier architektonicznych czy informacyjnych w mieście.

Inicjatywy na świecie

Międzynarodowy Dzień Białej Laski jest obchodzony na całym świecie – choć w różnych krajach może nosić nieco inne nazwy (np. w USA White Cane Awareness Day, w Chinach Międzynarodowy Dzień Niewidomych). Wszędzie jednak idea jest podobna: zwiększać świadomość i promować sukcesy osób niewidomych. Wiele organizacji pozarządowych i społeczności lokalnych przygotowuje z tej okazji specjalne wydarzenia. Na przykład w Stanach Zjednoczonych lokalne oddziały National Federation of the Blind, fundacje i szkoły organizują marsze oraz pokazy dla publiczności. W Miami coroczny White Cane Day Walk gromadzi dziesiątki (a nawet setki) uczestników – osoby niewidome wraz z przewodnikami i rodzinami przemierzają wspólnie ulice miasta, często przy eskortowaniu przez policję i straż pożarną, by uczcić niezależność osób niewidomych i przypomnieć kierowcom o przepisach dotyczących białej laski. W 2022 roku taki marsz w Miami zgromadził ponad 150 osób z dysfunkcją wzroku wraz z bliskimi i przedstawicielami władz – był to prawdziwy festiwal integracji, zakończony wspólnym posiłkiem i muzyką na terenie miejscowego ośrodka dla niewidomych. Podobne wydarzenia odbywają się w wielu miastach świata, od Londynu po Sydney – często są to happeningi, podczas których widzący uczestnicy mogą spróbować przejść się z opaską na oczach i laską, albo miasteczka ruchu drogowego, gdzie kierowcy są uczulani na obecność pieszych z białą laską.

W kampanie świadomościowe chętnie angażują się także organizacje o światowym zasięgu, takie jak kluby Lions. Lions Clubs International – znane z działań na rzecz osób niewidomych – w okolicach 15 października prowadzi akcje informacyjne przypominające o przepisach ruchu drogowego chroniących użytkowników białej laski (w wielu krajach obowiązują specjalne regulacje nakazujące kierowcom ustąpić pierwszeństwa osobie niewidomej na przejściu). Kluby Lions zachęcają też swoje oddziały, by tego dnia współorganizowały z miejscowymi szkołami i władzami wydarzenia edukacyjne – np. pokazy prawidłowej techniki chodzenia z laską, prelekcje specjalistów od orientacji przestrzennej czy symulacje dla widzących.

Na świecie powstają także nowatorskie programy szkoleniowe i kampanie medialne. W Wielkiej Brytanii czy Australii Dzień Białej Laski bywa okazją do startu ogólnokrajowych kampanii „accessible city”, w których miasta rywalizują o miano najbardziej przyjaznych niewidomym (poprzez ulepszanie oznaczeń dźwiękowych na skrzyżowaniach, montaż tyflomap, zapewnianie asystentów na dworcach itp.). Z kolei w Indiach znana jest inicjatywa tzw. Blind Walk – marszu, podczas którego setki widzących uczestników idą z zasłoniętymi oczami w szeregu prowadzonym przez osoby niewidome. Taka procesja przemierza ulice miast, zwracając uwagę na potrzeby osób z niepełnosprawnością wzroku i budując emocjonalne zrozumienie ich sytuacji. Również w sferze kultury coraz częściej dostrzega się ten dzień – w wielu krajach w październiku organizowane są festiwale filmowe i koncerty dostępne dla niewidomych (z audiodeskrypcją), które jednocześnie promują twórczość artystów niewidomych przed szeroką publicznością.

Nowe technologie wspierające samodzielność

W ostatnich latach prawdziwym przełomem w życiu osób niewidomych są nowe technologie, zwłaszcza te wspomagające orientację w przestrzeni. Rozwój smartfonów, sztucznej inteligencji i rozwiązań IoT przyniósł innowacje, o których jeszcze dekadę temu można było tylko marzyć. Co ważne, wiele z tych nowinek stało się dostępnych w ciągu ostatniego roku lub dwóch, znacząco ułatwiając samodzielne poruszanie się i wykonywanie codziennych zadań przez osoby z dysfunkcją wzroku.

Jednym z głośnych przykładów, o którym już niejednokrotnie pisaliśmy w naszym serwisie jest aplikacja mobilna Be My Eyes, która początkowo łączyła niewidomego użytkownika z wolontariuszem przez czat wideo (wolontariusz „był oczami” opisując obraz z kamery). W 2023 roku twórcy poszli o krok dalej, integrując z aplikacją sztuczną inteligencję. Teraz AI potrafi samodzielnie opisywać otoczenie ze zdjęcia lub obrazu z kamery, rozpoznając tekst, przedmioty, a nawet sceny. „Osoby niewidome i słabowidzące korzystają w smartfonie z aplikacji Be My Eyes, w której sztuczna inteligencja opisuje rzeczywistość” – mówi pan Łukasz, cytowany w biuletynie PZN. Oznacza to, że niewidomy może zrobić telefonem zdjęcie rozkładu jazdy, opakowania produktu czy widoku przed sobą, a w ciągu sekund otrzymuje głosową informację, co widnieje na fotografii. Ta „cyfrowa asysta” bywa nieoceniona podczas zakupów (AI przeczyta etykiety na półkach), w podróży (rozpozna numer autobusu nadjeżdżającego na przystanek) czy w domu (pomoże odróżnić konserwę fasoli od kukurydzy). Wykorzystanie technologii GPT i vision-to-text sprawiło, że wsparcie wolontariusza jest potrzebne rzadziej, a osoby niewidome zyskują większą niezależność na co dzień.

Drugim dynamicznie rozwijającym się obszarem są inteligentne urządzenia nawigacyjne. Klasyczna biała laska wciąż jest niezastąpiona, ale obecnie staje się ona platformą dla nowoczesnej elektroniki. Na rynku pojawiły się tzw. smart laski wyposażone w czujniki i moduły elektroniczne. Przykładem jest WeWALK Smart Cane – brytyjski wynalazek, który już parę lat temu zdobył uznanie jako innowacja roku, a w 2024 doczekał się nowej wersji Smart Cane 2. Ta inteligentna laska ma wbudowanego asystenta głosowego opartego na AI i współpracuje z aplikacją mobilną. Dzięki partnerstwu z firmą Moovit potrafi np. przekazywać niewidomemu dokładne informacje o transporcie publicznym – rozkłady jazdy, lokalizacje przystanków, a nawet podpowiedzi dotyczące przesiadek. Jednym przyciskiem na rączce użytkownik może wywołać nawigację do wybranego celu, sprawdzić, jakie sklepy czy obiekty są w pobliżu, albo dowiedzieć się, za ile minut odjedzie jego autobus. WeWALK 2 naszpikowano też czujnikami wykrywającymi przeszkody nad ziemią (np. nisko zwisające gałęzie czy znak drogowy na wysokości głowy) – coś, czego zwykła laska nie wyczuje. Dodatkowo reaguje na polecenia głosowe użytkownika, co czyni jej obsługę intuicyjną. Ciekawą opcją jest usługa WeASSIST – po naciśnięciu przycisku można połączyć się z agentem na żywo, który przez kamerę w telefonie „rozejrzy się” i pomoże np. znaleźć konkretny budynek lub odczytać trudno dostępny napis.

Inny prototyp to BAWA Cane, opracowana przez rodzeństwo wynalazców, która także wykorzystuje czujniki IoT do wcześniejszego wykrywania przeszkód. Potrafi zarejestrować obiekty w odległości 1–2 metrów, zarówno na poziomie podłoża, jak i wyżej (np. wystające elementy infrastruktury), i ostrzec użytkownika dźwiękowo zanim dojdzie do kolizji. To znacznie zwiększa bezpieczeństwo i komfort poruszania się – twórcy inspirowali się tu własną babcią, która z powodu utraty wzroku bała się wychodzić z domu po zderzeniu z przeszkodą niewyczuwalną tradycyjną laską.

Rozwój technologii idzie nawet dalej – ku rozwiązaniom rodem z science fiction. Trwają prace nad robotycznymi przewodnikami, które w przyszłości mogłyby uzupełnić lub zastąpić psy przewodniki. Przykładem jest projekt naukowców z ETH Zürich, gdzie powstały prototypy czworonożnych „robo-psów” wyposażonych w zaawansowaną AI i kamery. Rozpoznają one otoczenie w czasie rzeczywistym i są w stanie prowadzić osobę niewidomą przez skomplikowane trasy: zatłoczone ulice, schody, przeszkody terenowe. Co istotne, robot nie wymaga żadnego joysticka ani pilota – użytkownik trzyma go za specjalny uchwyt, a maszyna sama dostosowuje ruch i omija przeszkody (reagując na napotkane sytuacje podobnie jak przeszkolony pies).

Choć technologia jest w fazie testów, w przyszłości może stać się uzupełnieniem tradycyjnych psów przewodników.

Choć roboty-przewodnicy to melodia przyszłości, warto zauważyć, że jeszcze niedawno podobnie mówiono o inteligentnych okularach czy aplikacjach AI – a dziś stają się one codziennością osób z dysfunkcją wzroku. Przykładowo, już teraz dostępne są okulary wspomagane AI: takie jak Envision Glasses czy OrCam MyEye, które za pomocą wbudowanej kamerki i algorytmów rozpoznają tekst, twarze i przedmioty, przekazując użytkownikowi komunikaty głosowe o tym, co „widzą”. Innowacją są też okulary z funkcją tłumaczenia obrazu na bodźce dotykowe (jak prototyp Dot Lumen, który informuje niewidomego o przeszkodach poprzez delikatne wibracje). Ponadto coraz popularniejsze stają się systemy nawigacji wewnątrz budynków (tzw. mikronawigacja) – np. latarnia morska Bluetooth w centrach handlowych połączona z aplikacją, która „prowadzi” głosem do konkretnego sklepu lub windy.

Polska również uczestniczy w tym technologicznym przełomie. W październiku 2024 r. w Warszawie odbyła się międzynarodowa konferencja Warsaw Vision 2024 pod hasłem „Miasto przyjazne dla niewidomych”. Eksperci z całego świata (w tym przedstawiciele World Blind Union i Royal National Institute of the Blind) dyskutowali właśnie o najnowszych rozwiązaniach dla niewidomych – omawiano sztuczną inteligencję w orientacji przestrzennej, system ARx Vision wykorzystujący rozszerzoną rzeczywistość, dotykowe makiety miast, systemy mikronawigacji i inne innowacyjne projekty ułatwiające samodzielne poruszanie się. Co ważne, wiele z prezentowanych technologii to już nie futurystyka, lecz narzędzia dostępne tu i teraz. – „To, co wyróżnia nasze wydarzenia, to możliwość nie tylko posłuchania światowych autorytetów, ale także prezentacja technologii, które jeszcze niedawno wydawały się przyszłością, a teraz stają się codziennością osób z niepełnosprawnością wzroku” – podsumowała Anna Koperska z Fundacji Szansa. Słowa te doskonale oddają trend ostatnich lat: technologia pomaga uczynić niewidzialne – widzialnym, dając osobom niewidomym coraz większą samodzielność. Im więcej takich narzędzi w powszechnym użyciu, tym większa szansa na pełną integrację osób z dysfunkcją wzroku w życiu społecznym. Oczywiście, żaden wynalazek nie zastąpi całkowicie życzliwego człowieka, ale może stać się jego niezawodnym partnerem i osobistym asystentem – a to ogromnie cenne, zwłaszcza że ludzka pomoc bywa ograniczona i nie zawsze dostępna na zawołanie.

Integracja – coraz więcej niewidomych w przestrzeni publicznej

Wszystkie opisane wyżej działania – od edukacji po nowe technologie – prowadzą do wspólnego celu: pełniejszej integracji osób niewidomych ze społeczeństwem. Jeszcze pokolenie temu wiele osób z poważną wadą wzroku było skazanych na bierność w domu lub funkcjonowanie wyłącznie w ramach wyspecjalizowanych instytucji. Dziś ten stan rzeczy ulega zmianie. Coraz więcej niewidomych dzieci uczy się w szkołach ogólnodostępnych (przy wsparciu nauczycieli wspomagających), a coraz więcej dorosłych podejmuje pracę w zwykłych firmach i urzędach. Spotkanie niewidomego studenta, programisty, nauczyciela czy prawnika staje się coraz bardziej prawdopodobne – i to świetna wiadomość. Międzynarodowe doświadczenia pokazują, że osoby z dysfunkcją wzroku z powodzeniem wykonują nawet te zawody, które kiedyś wydawały się dla nich nieosiągalne, jak np. zawód prawnika czy informatyka. Wprawdzie stopa bezrobocia wśród niewidomych wciąż jest wysoka, ale przykłady osób, które osiągają sukcesy zawodowe, działają zachęcająco na innych i przełamują uprzedzenia pracodawców.

Na ulicach również widać więcej białych lasek – i niekoniecznie oznacza to, że więcej ludzi traci wzrok, lecz że więcej niewidomych decyduje się żyć aktywnie poza domem. Przyczyn jest kilka: wyższy poziom rehabilitacji (np. szkolenia z orientacji przestrzennej przygotowują do samodzielnego poruszania się po mieście), poprawa dostępności infrastruktury (choć wiele pozostaje do zrobienia, standardem stają się sygnalizatory dźwiękowe, linie naprowadzające na chodnikach czy udogodnienia w komunikacji publicznej) oraz wspomniane już technologie asystujące, które dodają odwagi. Co bardzo ciekawe Polska wypada w wielu obszarach często lepiej od wielu krajów zachodnich np.  liczba udźwiękowionych wspomnianych już sygnalizacji świetlnych na  przejściach dla pieszych robi wrażenie. Można ją co raz częściej spotkać nie tylko w największych miastach i w szczególnie dużych węzłach, lecz na mniejszych przejściach również. Wspomniane wcześniej prawo dla kierowców słusznie zwraca uwagę, że powinniśmy być gotowi na rosnącą obecność niewidomych w przestrzeni publicznej i traktować ją jako normalność: „Coraz więcej osób niewidomych podróżuje bez osoby towarzyszącej, [dlatego] trzeba pamiętać, że osoby takie mają pełne prawo do samodzielnego poruszania się”. Innymi słowy, niewidomi przestają być niewidoczni – coraz częściej są obok nas: w pracy, na uczelni, w kinie czy na siłowni.

Taka zmiana wymaga oczywiście dobrej woli z obu stron. Osoby niewidome, mając więcej możliwości, śmielej wchodzą w świat osób widzących – a osoby widzące muszą nauczyć się ten fakt akceptować i wspierać, gdy trzeba. Dlatego tak istotne jest, byśmy wszyscy uczyli się zasad dostępności i komunikacji. Gdy widzisz osobę z białą laską w swojej firmie czy szkole, nie bój się zapytać, czy potrzebuje pomocy w dostępie do materiałów (np. udostępnić notatki w formie elektronicznej), czy łatwo jej trafić do odpowiedniej sali. Czasem drobna zmiana – choćby opisanie wypukłymi literami drzwi toalety – sprawia, że niewidomy kolega czuje się bardziej niezależny. Integracja to proces dwukierunkowy: niewidomi uczą się funkcjonować w świecie większości, a większość uczy się otwartości i minimalizowania barier.

Międzynarodowy Dzień Białej Laski jest świetną okazją, by podsumować te postępy. To nie tylko święto konkretnego narzędzia (białej laski), ale przede wszystkim święto ludzi, którzy dzięki determinacji i wsparciu otoczenia potrafią żyć pełnią życia mimo braku wzroku. Pamiętajmy jednak, że prawdziwe wyzwanie zaczyna się dzień po święcie – gdy opadnie medialny szum, a osoby niewidome wrócą do swoich codziennych zmagań. Naszym celem powinno być, aby ta codzienność była jak najmniej „wyboista”. Im więcej zrozumienia i udogodnień wprowadzimy w zwykłe dni, tym mniej potrzebne będą odświętne apele. Ostatecznie idea Dnia Białej Laski spełni się w pełni wtedy, gdy widzący i niewidomi będą żyć obok siebie, nie dziwiąc się sobie nawzajem – po prostu jako równoprawni uczestnicy społeczeństwa.

Świętując więc 15 października, cieszmy się z postępów, jakie dokonały się od czasu pierwszego Dnia Białej Laski w 1964 roku. Droga od zależności do niezależności naprawdę staje się faktem – wystarczy rozejrzeć się dookoła. A jeśli ktoś jeszcze ma wątpliwości, czy warto angażować się w tę sprawę, niech weźmie sobie do serca motto przytoczone przez Światową Unię Niewidomych: ten dzień jest po to, by docenić „przejście osób niewidomych od zależności do pełnego uczestnictwa w życiu społecznym”. To przejście dokonuje się na naszych oczach – a raczej, paradoksalnie, dzięki tym, którzy na oczy nie widzą, a potrafią nas tak wiele nauczyć.

Spis źródeł::

 

Kampania społeczna “Niewidomyprogramista.pl – daj szansę niepełnosprawnym programistom na start zawodowy” współfinansowana ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich NOWEFIO na lata 2021–2030.

Access 2025: Universal Design – Inclusive Futures

Data: 13–14 października 2025

Miejsce: Melbourne Town Hall, Melbourne, Australia

Organizator: Access Consultants Association (ACA)

 

O konferencji

Konferencja Access 2025 odbyła się w dniach 13–14 października 2025 roku w Melbourne. Wydarzenie zostało zorganizowane przez Access Consultants Association i zgromadziło architektów, audytorów dostępności, przedstawicieli administracji i innych profesjonalistów, którzy przy pomocy podejścia uniwersalnego projektowania odpowiadali na potrzeby użytkowników bez względu na wiek, sprawność czy neurotypowość.

 

Tematy przewodnie i program

Tematem przewodnim konferencji było „Universal Design – Inclusive Futures”. W programie znalazły się kluczowe wystąpienia, panele interaktywne, wystawa branżowa oraz pula sesji umożliwiających zdobycie punktów CPD. Prelegenci dzielili się konkretnymi przykładami wdrożeń dostępności w budynkach, przestrzeni publicznych i usługach. Wydarzenie było adresowane zarówno do doświadczonych ekspertów, jak i osób rozpoczynających pracę w obszarze dostępności.

 

Znaczenie konferencji

  • Wzmocniono rolę projektowania zorientowanego na równość, w którym uniwersalność i etyka stanowią fundament.
  • Uczestnicy mogli zdobyć formalne punkty CPD, co wspierało rozwój zawodowy w dziedzinie dostępności.
  • Konferencja stworzyła przestrzeń wspólnoty dostępności — krajowej i lokalnej — dla wymiany wiedzy i budowania kultury projektowania włączającego.

 

Dlaczego warto znać to wydarzenie?

Dla czytelników portalu NiewidomyProgramista.pl konferencja była wartościową inspiracją:

  • Pokazała, jak projektować przestrzenie i usługi dostępne dla wszystkich – także w polskich realiach.
  • Zademonstrowała, jak budować kulturę dostępności w organizacjach i społecznościach zawodowych.
  • Podała model angażowania różnych grup – od projektantów po decydentów, od użytkowników końcowych po firmy – w dialog o dostępności.

 

Podsumowanie

Access 2025 to nie tylko konferencja – była to istotna platforma dla dostępności cyfrowej i fizycznej. Dzięki warsztatom, keynote’om i inkluzywnej społeczności wydarzenie stanowiło wyjątkowe miejsce do nauki, podnoszenia kompetencji i budowania globalnych relacji. Dla społeczności NiewidomyProgramista.pl jest to wzorzec, jak efektywnie łączyć edukację, technologię i dostępność w praktyczny sposób.

 

Źródła:

Kampania społeczna „Niezwykłe Wakacje dla Młodego Programisty” współfinansowana ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich NOWEFIO na lata 2021–2030.