NVDA 2025.1 beta wprowadza zdalny dostęp „wbudowany”: wsparcie na odległość ma przestać być dodatkiem

W świecie osób niewidomych „zdalna pomoc” to nie luksus, tylko codzienność: wsparcie od znajomego, konsultanta, nauczyciela czy działu IT często odbywa się przez połączenie z komputerem użytkownika. Do tej pory NVDA w praktyce opierało to głównie o rozwiązania dodatków i narzędzi firm trzecich. Kwiecień 2025 przyniósł zapowiedź, która może zmienić tę architekturę: NV Access w pierwszej becie NVDA 2025.1 ogłosiło wprowadzenie NVDA Remote Access jako funkcji samego czytnika.

Wpis NV Access z 15 kwietnia 2025 opisuje to wprost jako „highlight”: NVDA Remote Access ma umożliwiać sterowanie zdalnym komputerem działającym z NVDA z innego urządzenia również uruchomionego z NVDA. [2] To istotne przesunięcie: jeśli funkcja stanie się stabilna w wydaniu finalnym, „zdalne wsparcie” przestanie być zależne od ekosystemu dodatków, a stanie się elementem podstawowym — podobnie jak mowa, brajl czy OCR.

Beta to jednak nie tylko Remote Access. NV Access pisze także o wielu ulepszeniach mowy”, w tym zwiększenie responsywności w silnikach SAPI 4, SAPI 5 i OneCore, wsparcie „podkręcania szybkości” oraz automatycznego przełączania języków dla SAPI 5. Dla SAPI 4 wspomniano m.in. audio ducking  (przyciszanie innych dźwięków w trakcie mowy syntezatora) i mechanizmy ograniczania ciszy na początku wypowiedzi. W uproszczeniu: ma być szybciej, płynniej i z mniejszą liczbą „dziur” w dźwięku w tych konfiguracjach, które wciąż są popularne na Windows.

Ciekawy, praktyczny wątek dotyczy też sklepu dodatków. NV Access pisze o poprawie automatycznego aktualizowania dodatków: użytkownik ma móc wybierać kanały aktualizacji automatycznej oraz uruchamiać aktualizacje w tle. To kolejny element „systemowego” podejścia: dodatki są jedną z największych sił NVDA, ale ich aktualizacje i kompatybilność potrafią być źródłem chaosu. Jeśli mechanizm kanałów i aktualizacji w tle będzie działał stabilnie, zmniejszy to ryzyko, że użytkownik zostanie z nieaktualnym dodatkiem, który psuje dostępność w przeglądarce, komunikatorze czy edytorze.

W becie znalazły się też zmiany w OCR (łatwiejsze ręczne odświeżanie i przełączanie auto-odświeżania z nowymi poleceniami), a także informacja, że „native selection” jest teraz dostępne w Chrome i Edge. [2] Ten drugi punkt jest ważny, bo selekcja „natywna” to część elementarnego komfortu pracy: zaznaczanie i kopiowanie tekstu na stronach jest jedną z tych funkcji, które użytkownik widzący wykonuje bez zastanowienia, a użytkownik czytnika ekranu odczuwa jako serię komend i stanów.

NV Access dołącza do ogłoszenia także „ważną uwagę” o kompatybilności: ta beta zrywa zgodność z dodatkami przygotowanymi dla NVDA 2024.4.2 i wcześniejszych. [1] To typowy koszt dużych zmian w cyklu rozwojowym: z perspektywy użytkownika beta może być jednocześnie ekscytująca i ryzykowna, bo standardowy zestaw narzędzi (dodatków) może przestać działać z nową wersją w części lub w całości. W tym samym miejscu wspomniano też o drobiazgu, który jednak w kontekście dostępności ma znaczenie: instalator NVDA nie odtwarza już dźwięku przy uruchomieniu. [1] Takie sygnały potrafią być dla osoby niewidomej jedynym natychmiastowym potwierdzeniem „co się właśnie dzieje”, więc każda zmiana w komunikatach dźwiękowych wymaga przyzwyczajenia lub nowych nawyków.

kwietniowa beta NVDA 2025.1 pozostawia otwartymi dwa pytania na kolejne tygodnie: czy wbudowany Remote Access będzie wystarczająco stabilny, bezpieczny i przewidywalny, by zastąpić dotychczasowe rozwiązania, oraz czy porządkowanie ekosystemu dodatków (kanały i aktualizacje w tle) realnie zmniejszy liczbę sytuacji „po aktualizacji coś przestało działać”. Beta jest obietnicą — ale obietnicą bardzo konkretną, bo dotyka samego rdzenia: wsparcia zdalnego i niezawodności codziennej pracy.

Dla chcących potestować proponujemy przenośne kopie nvda. A dla poszukujących stabilnych rozwiązań proponujemy czekanie na stabilną wersję 2025.1. Sądząc po dodatku nvda remote i tym, jak on działa obecnie, nie trzeba się obawiać większych problemów już po zakończeniu okresu testów beta.